Miłkowice woj. wielkopolskie

Tomasz Bogdański - Łubki

 
Bogdański Tomasz
syn Stanisława ur. 11.11. 1878 Kraków
Może okazać się, że miejsce urodzenia Tomasza Bogdańskiego nie jest przypadkowe. Rodzice działali w sposób zamierzony. Kraków w końcu XIX wieku należał do Monarchii Austriackiej i ktoś tam urodzony był poddanym tejże monarchii. Wolności obywatelskie, możliwości kształcenia tam były zdecydowanie korzystniejsze niż w zaborze rosyjskim. Tomasz wykształcenie zdobywał  w Austrii.  W latach 1891 - 1898 ukończył Gimnazjum Humanistyczne we Wiedniu, a w latach 1898 – 1902 Akademię Wojskową w Wiener Neustadt. 



Jest to Terezjańska Akademia Wojskowa (niem. Theresianische Militärakademie) – austriacka akademia wojskowa, utworzona przez cesarzową Marię Teresę 14 grudnia 1751 w Wiener Neustadt, działająca do czasów współczesnych.Uczelnia ma siedzibę na zamku Wiener Neustadt.
„Na podstawie badań Jana Rydla możemy określić liczbę zewidencjonowanych Polaków kształcących się w latach 1868-1918 roku w austriackich akademiach wojskowych na 508. W Wiedniu i Moedling naukę pobierało 236 Polaków, 123 z nich należało do oddziału artylerii, 113 do oddziału inżynierskiego i innych grup.
Synowie ziemian zainteresowani byli głównie kawalerią, stanowili bowiem 28% polskich adeptów tej broni, natomiast wyraźnie unikali piechoty, w której znalazło się 7 ich przedstawicieli (4,7% piechurów).
Program Szkoły Kadetów Kawalerii przewidywał zajęcia z zakresu cywilnej szkoły realnej: z języka niemieckiego, języka ojczystego ucznia, geografii, historii, fizyki, chemii, mechaniki i matematyki. Dodatkowo uczniowie byli zobligowani do zajęć charakterystycznych dla wszystkich szkół kadeckich, czyli m. in.: terenoznawstwa, miernictwa, nauki o broni, regulaminów wojskowych, organizacji wojsk, a także śpiewu, muzyki i tańca towarzyskiego. Obowiązywała również nauka jazdy konnej. Kadeci szkoły kawalerii nosili ciemnogranatowe mundury huzarów węgierskich, szamerowane żółtymi sznurami oraz czerwone spodnie.”


Ponieważ okoliczności śmierci Tomasza Bogdańskiego oficera WP, jak się dowiedziałam,  mają znamiona zgonu na tle politycznym, a nie mam niestety dowodów potwierdzających, napisałam do IPN aby uzyskać jakieś informacje na ten temat. Jako osoba prywatna nie kwalifikuję się do uzyskania dostępu do materiałów, jednak podsunięto mi link do strony, który może nam wyjaśnić pewne sprawy. 
Tomasz Bogdański (11.11.1878 Kraków -19.04.1953 Warszawa
Wykształcenie wojskowe:
 *
1891-1898 ukończył Gimnazjum Humanistyczne w Wiedniu,
znajmość języków- niemiecki b. dobrze, francuski i rosyjski.
*1898-1902 Akademia Wojskowa w Wiener Neustadt
 *1902-1903 Szkoła Brygady - Jarosław
*1903-1904 Szkoła Brygady pod Wiedniem,
 * 1912-1913 Szkoła Korpusu Lwów.
 * 1915 Kurs Karabinów Maszynowych
Służba wojskowa
- w armii austriackiej 1898-1918:
1898–1902 Akademia Wojskowa w Wiener Neustadt ppor.
1902-1907 – 3 pułk ułanów Gródek Jagielloński ppor.
1907-1914 - 3 pułk ułanów Gródek Jagielloński, Wiedeń, Lwów por.
1914-1916 - 3 pułk u łanów - front rotm. D-ca oddziału Karabinów Maszynowych
1914-1916 bierze  udział w walkach nad Styrem - Olkusz.
1.03.1915 - urlop z powodu choroby.
1916-1918 – Komenda Okręgowa Pinczów rotm.
armia polska
1918- Przedstawiciel przy Gen. Gub. Warszawa rotm. nast. mjr.
1918 – 1919 - Naczelne Dowództwo W.P. Warszawa mjr.
1919- 1920 – Szwadron Zapasowy Pinczów ppłk. Dowódca garnizonu
1921 - przeniesiony w stan spoczynku
5.09.1939 – 28.09.1939 - Komenda Miasta Warszawa ppłk./ oficer przy Kom. Miasta
Odznaczenia:
- Krzyż Wojskowej Zasługi(austriacki)
- Signum Laudis (austriacki)
- Major WP służył w kawalerii. Odznaczony Krzyżem wojennej zasługi z wojenną dekoracją,
- Medal wojskowy, Frontowy krzyż zasługi…, Frontowy krzyż Karola, Krzyż i medal jubileuszowy. 
 - stopień podpułkownika otrzymał ze starszeństwem od 1   czerwca 1919 r., przynależał do Powiatowej Komendy Uzupełnień Warszawa Miasto III.”

Tomasz Bogdański ur. 11.11.1878 w Krakowie, ojciec Stanisław, matka Joanna!!!
Potwierdzenie tożsamości.
Data potwierdzona przez: Organizacja Sztabu Głównego WP. 1918-1921 – mjr Tomasz Bogdański stoi na czele Sekcji Adiutantury.
Spis oficerów WP 1918-1920 – Bogdański-Prus Tomasz (11.11.1878)ppłk kaw. -  Muzeum Wojska Polskiego, 
Centralne Archiwum Wojskowe w Rembertowie „Rocznik Oficerski Rezerw, wydanym w Warszawie w 1934 r.Tomasz Bogdański ur. 11 listopada 1878 r. stopień podpułkownika otrzymał ze starszeństwem od 1 czerwca 1919 r., przynależał do Powiatowej Komendy Uzupełnień Warszawa Miasto III.”

W roku 1912 przebywał turystycznie około trzech miesięcy we Francji. Znajomość krajów – Austria, Węgry, Czechy, Francja, Włochy, Belgia, Holandia. 

Po przejściu na emeryturę pracował w Centralnej Kasie Spółdzielni Rolniczych.  
W czasie okupacji w latach 1939-1944 pracował jako urzędnik.
Od 1944 - 1945 przebywał w Piastowie i Grodzisku, 
 
Po 1945 roku pracował w Banku Rolnym.
 Dane podstawowe
Nazwisko i imię: ppłk. st. spocz; Bogdański Tomasz Data urodzenia: 11.11.1878 Miejsce ur.: Brak danych
Okoliczności śmierci
Brak informacji o okolicznościach śmierci.
Pochowany: Brak danych
Miejsca zamieszkiwania"
1923 Łubki M
Promocje i mianowania na stopnie oficerskie7
1928 podpułkownik st. spocz. Korpus Oficerowie w Stanie Spoczynku starsz. niezn. lok. nuli
[1]
1934 podpułkownik st. spocz. Korpus Oficerów Kawalerji starsz. 01.06.1919 lok. 7 -2- Przynależność służbowa Przypisy
1. Rocznik Oficerski 1928 Lista Starszeństwa, Warszawa 1928
Oficerowie w Stanie Spoczynku ppłk. st. spocz. Bogdański Tomasz 11.11. 1878 Łubki
2. Rocznik Oficerski Rezerw 1934 Lista Starszeństwa, Warszawa 1934 Oficerów Kawalerji ppłk. st. spocz. 1.6.1919 7. Bogdański Tomasz 11.11. 1878
Utworzono na podstawie:
Rocznik Oficerski 1928 Lista Starszeństwa
Z podanych tam danych wynika, że miejscem zamieszkania Tomasz Bogdańskiego były Łubki

Łubki, siedziba Dąbskich i Bogdańskich


 
 
Skorowidz Królestwa Polskiego 1887
 
 „Księga Adresowa Polski” 1928 roku podaje nazwiska Dąbski i Bogdański przy Łubkach w powiecie Płock. Byli sukcesorami. Taka zbieżność nazwisk nie może być przypadkowa.
 
 
 
Fakt, że „Notatki Płockie” piszą o majorze Bogdańskim też nie jest przypadkowe. W roku 1909 wymienia się Mikołaja Dąbskiego jako właściciela Łubek.
  

mazowsze.hist.pl/40/Notatki_Plockie/878/2012/1444/1_230/33957/
Trzęsienie ziemi w Łubkach pow. płocki w 1932 roku!

Artykuły i mapa Piotr Tameczka

Na mapie wyraźnie oznakowane są Łupki i dwór.
Mapa z 1839 r. (mapa kwatermistrzowska 1;126000)


1827 gmina Łubki, pow. płocki, parafia Blichowo 

 
Ziemiaństwo, bojąc się pogromu, uciekało z terenów okupowanych - Włocławek i okolice - chroniąc się w innych regionach, jak widać także w okolice Płocka i Kutna.

ZIEMIA DOBRZYŃSKA W CIENIU CZERWONEJ GWIAZDY
Rok 1920 Mirosław Krajewski

Janina Gawin-Waśniewska (Zbigniew Orlicz)
MORITURI TE SALUTANT, AVE PATRIA (Ci, którzy mają umrzeć, pozdrawiają Ojczyznę.)
Janina Gawin-Waśniewska była bliską kuzynką Mariana (1864-1934) i Marii z Wierzbickich Piwnickich z Gulbin oraz Antoniego (1868-1920) i Artura (1876- 1938) Borzewskich z Ugoszcza i Długiego. Pracowała w jednej ze szkół powszechnych oraz Bibliotece Parafialnej w Płocku, jednak bardzo często odwiedzała liczną rodzinę w ziemi dobrzyńskiej.

Str.189, 214, 215
I rzeczywiście, czerń zalewała wtedy ziemię płocką od strony Mławy i drogi były odcięte. Domyślaliśmy się, że Anielka wraz z mężem, który na razie gospodarował w majątku siostrzeńca naszegoJerzego Dąbskiego, służącego w Armii Ochotniczej, schroniła się przed najazdem w Kutnowskie do Woli Raciborskiej. Właściciel tego majątku, brat nasz cioteczny, Alfred Piwnicki, wstąpił do 203-go Ochotniczego Pułku Ułanów pod komendą majora Podhorskiego, a wraz z nim poszła, jako sanitariuszka, pozostawiając dom i czworo małych dzieci żona jego Maria, z domu Łubieńska
Pomiędzy listami znalazłam jeden od Anielki Zdziarskiej, w którym opisywała mi to, co przez ten krótki przeciąg czasu przeżyła. Gdy horda najeźdźców zbliżała się do Płocka, ktoś z przejezdnych znajomych wstąpił do niej z ostrzeżeniem, że bolszewicy są już i okolicy Staroźreb, a co za tym idzie i Łubek,gdzie znajdował się jej mąż Kazimierz Zdziarski. Siostrzenica Anielki, która chwilo bawiła u niej w gościnie, baronowa Dangel namówiła ją do ucieczki. Tymczasem Kazimierz Zdziarski, widząc grożące niebezpieczeństwo, sam z paroma tylko ludźmi pakował na wozy wszystkie rzeczy łubeckie i szwagra swego Kierznowskiego na razie tam złożone. Tak samo inwentarz postanowił zabrać nie tylko łubecki i Kierznowskiego, ale jeszcze i z jednej wsi sąsiedniej. Wyruszył z Łubek najpierw na całą noc wyruszył z Łubek najpierw na całą noc do Płocka, a widząc miasto zagrożone, postanowił z całym taborem udać się za Wisłę. Tej nocy przywiózł, sam powożąc na koźle, powozem żonę i siostrzenicę, lecz za Radziwiem musiał je zostawić na szosie, bo wskutek zatarasowania dróg ludźmi, pojazdami i inwentarzem, dalej jechać nie mógł. Ciemność powiększała grozę położenia. Anielka i Marylka Dangel położyły się spać nad rowem przy szosie, gdzie Marylka poruszywszy się nieostrożnie, spadła na kamienie i bardzo się potłukła. Kazimierz tymczasem cofnął się do Płocka po rzeczy i inwentarz, dla zabrania którego musiał przejść przez most i tam z powrotem aż szesnaście razy, bo naprzód głodne, zmęczone i podbite owce iść wcale nie chciały, więc przenosił je sam własnymi rękoma, pragnąć uratować to, nad czym się opieki podjął. Nareszcie po długich, mozolnych zabiegach udało mu się szczęśliwie przeprowadzić wszystko za most. Oboje Zdziarscy i Marylka Dangel przesiedzieli na szosie przeszło dwadzieścia cztery godziny, po czym obie udały się do Woli Raciborskiej, gdzie już Alfredów nie zastały, a Kazimierz zatrzymał się Leśniczówce, cztery wiorsty za Radziwiem, aby być bliżej Płocka, bo mówiono, że bolszewików odpierają. Wreszcie doszła go wiadomość, że już odparci. Zabrawszy więc tylko krowy, dla których nie było dostatecznej paszy w Leśniczówce, ruszył do Łubek. Niestety wiadomość okazała się fałszywą, bolszewicy nacierali właśnie na Łubki. Zawrócił je więc z powrotem już pod kulami, które mu nad głową gwizdały, ale zmęczone i wyczerpane biedne stworzenia dojść mogły tylko do Blichowa. Widząc niebezpieczeństwo kazał bydło, pomiędzy którym było i jego także, odprowadzić do Łubek skąd było niestety zabrane, a sam powrócił do Leśniczówki, gdzie nadciągały właśnie oddziały naszego wojska, idące na odsiecz Płockowi. Tam przez trzy tygodnie nie rozbierając się wcale, sypiał na gołej ziemi, pomiędzy rzeczami łubackimi a inwentarzem, będąc ciągle w pogotowiu, że wypadnie dalej ruszyć, bo wróg mógł się przybliżyć lada chwila. Nareszcie kule zaczęły płoszyć dobytek łubecki i musiał cofnąć się znów o parę wiorst. Ale po dwóch dniach, słysząc huk armat polskich i widząc napływające siły naszej armii, wrócił znów do Leśniczówki, gdzie zapoznał się z oficerami, którym jako znający dokładnie te strony, mógł udzielać cennych wskazówek. Nareszcie przebywszy to całe piekło, wskutek nadzwyczajnych trudów i niepokoju o cudze mienie, ciężko zachorował i ledwo tego życiem nie przypłacił, a prócz tego skaleczył sobie rękę przy pakowaniu ciężarów w Łubkach, następnie niosąc pomoc wojsku w różnych trudnych okolicznościach, z czego dostał zakażenia krwi. z czego dostał zakażenia krwi. Całe szczęście, że mógł dotrzeć do Płocka, gdzie miał opiekę żony i pomoc tamtejszych lekarzy. Anielka siedziała trzy tygodnie w Woli Raciborskiej z siostrą i szwagrem Kierznowskim, wysłuchując co dzień najstraszniejszych wiadomości o zbliżaniu się bolszewików, tak że jeść i spać nie mogli, bo prócz tego przygrywał nieustanny huk dział. Służba odnosiła się do nich bardzo nieżyczliwie.


 Odnośnie nazwiska też miałam kłopoty, gdyż zapisy bywały różne w różnych źródłach:
- Spis właścicieli ziemskich 1909 – Mikołaj Dąbski
- „Księga Adresowej Polski” z 1928 – Dąbskiego i Bogdańskiego sukcesja
- Tomasz Piekarski „Ziemiaństwo Mazowsza Płockiego w latach 1918-1939”:
Najbogatsi ziemianie Mazowsza Płockiego – sukcesja Dąbskiego i Bogdańskiego
str.253 – „ w latach 1919- 1922 w majątku Łubki własność Wandy Bogdańskiej i Jerzego Dębskiego

Dopóki nie będzie choć jednego dokumentu – aktu urodzenia, ślubu, zgonu dat nie da się ustalić, ale chociaż znamy poprawny zapis imienia i nazwiska, to może ułatwi, albo jak widać z zapisów, utrudni  poszukiwania.  

Mazowsze Stare według Oskara Kolberga 1886 roku.
Łubki wieś z kościołem ś. Aleksego. Ma przy dworze duży sad.
Bulkowo wieś kościelna. W pobliżu wsi na łąkach widzieć się daje okop.
Daniszewo wieś. ma kościół drewniany dawny pod tyt. Przemienienia Pańskiego.
Nakwasin wieś. gniazdo domu Nakwaskich herbu Prus. z dworem i sadem. Kopiec dawny w kształcie bateiyi na brzegu lasku widzieć się daje.
Mała wieś. wieś. gniazdo domu Małowiejskich. dziś należąca do Nakwaskich. z pałacem i ogrodem. Statua ś. Jana Nepomucena. W pobliżu ku wsi Pyrki, jest kopiec, o którym włościanie twierdzą iż jest grobowcem jakiegoś wojownika.

1779 parafię Łubki  przyłączono do Blichowa.


 


W 1893 roku powiał płoński został włączony do guberni warszawskiej i taki podział utrzymał się aż do czasów I wojny światowej.
Powiat płocki od 1867 roku składał się z 17 gmin, tj.: Bielino, Boryszewo, Brwilno, Ciółkowo, Drobin, Góra, Lelice, Łubki, Majki, Mąkolin, Kleniewo, Ramotówko, Rębowo, Sikórz, Staroźreby, Święcice i Zągoty.
Prócz gmin w skład powiatu płockiego wchodziło jeszcze 5 miast, tj.: Bodzanów, Bielsk, Drobin, Płock i Wyszogród.
1908 Po uzyskaniu pisemnych deklaracji od właścicieli chcących sprzedać część lub całość swoich majątków Towarzystwo "Polska Macierz Małorolnych" mogło podać do publicznej wiadomości, że może polecić do sprzedania następujące folwarki oddane towarzystwu do komisowej sprzedaży:
…2. folwark Łubki - około 20 włók z zasiewem ozimin, bez budynków i inwentarza, odległy 25 wiorst od Płocka pod Bodzanowem. Cena morgi około 95 do 100 rubli.
 
W 1945 roku powiat płocki zajmował powierzchnię 1459,6 km 2, a pod względem administracyjnym obejmował 315 osiedli wiejskich, 2 osady fabryczne (Mała Wieś, Borowiczki), 4 osady: Bielsk, Bodzanów, Drobin i Staroźreby, razem 821 miejscowości podzielonych na 15 gmin: Biała, Bielino, Bodzanów, Drobin, Kleniewo, Lelice, Łubki, Majki, Miszewo Murowane, Rębowo, Rogozino, Staroźreby, Swięcice, Zągoty i 1 miasto wydzielone, czyli Wyszogród. 
Powiał płocki w 1955 roku stanowiły następujące gromady: Biała Stara, Bielsk, Biskupiec, Blichowo, Bodzanów, Bonisław, Borowiczki, Bromierz, Brudzeń, Bulkowo, Ciachcin, Cieśle, Ciółkowo, Dzierżanowo, Dobrosielce, Drobin, Góra, Kobylniki, Lelice, Łęg Probostwo, Łubki, Łukoszyn, Mała Wieś, Maszewo Duże, Maszewko, Miszewko Murowane, Orszymowo, Pilichowo, Proboszczewice Nowe, Piączyn, Radzanowo, Rębowo, Rembielin, Rogotwórsk, Rogozino, Sikórz, Siecień, Słupia, Słupno, Staroźreby, Starzyno, Śmiłowo, Świecie Nowe, Święcieniec, Trzepowo Duże, Turza Mała, Zagroba, Zągoty, Zdziar Wielki i 1 miasto Wyszogród.
Płock - major Bogdański

W niepodległej Polsce w końcu 1920 r., po prawie 90 latach reaktywowano 4 pułk strzelców konnych w Zgierzu W jego skład wszedł utworzony 2 pułk strzelców konnych (tzw. formacja wojenna), szwadron 7 pułku ułanów, jazda dywizyjna 4 Dywizji Strzelców Podolskich gen. Lucjan Żelichowskiego, szwadron jazdy 6 pułku ułanów Armii Cesarsko-Królewskiej, pododdział kawalerii Brygady Syberyjskiej oraz szwadron zapasowy 2 pułku dragonów. Dowódcą został ppłk Zygmunt Lecewicz. Wszystkie jednostki wojskowe, które weszły do 4 psk uczestniczyły w wojnie z bolszewikami, walczyły o Wilno, pod Mińskiem i nad Berezyną, w rejonie Hrubieszowa i Druskiennik, wiosną 1920 r. zdobywały Korosteń. 4 listopada 1921 r. pułk został przeniesiony do Płocka i zakwaterowany w koszarach warszawskich im. Marszałka Józefa Piłsudskiego'. Zajął dziesiątki budynków, magazyny prowiantowe przy ul. Mostowej 8, dom na ul. Kolegialnej 22 i wiele kwater prywatnych dla oficerów, oraz strzelnicę garnizonową. W 1929 roku dowódcą pułku został Mianowany ppłk/płk Kazimierz Mikołaj Więckowski2.
Symbolem 4 psk był sztandar wniesiony przez 2 psk nadany przez społeczeństwo Ziemi Łęczyckiej na uroczystości w Łęczycy 23 maja 1920 roku. Mieszkańcy tamtych okolic i Łęczycy zasilali szeregi pułku i dla udokumentowania swojej łączności z nim ufundowali sztandar. W czasie uroczystości szwadrony jeszcze walczyły w polu w różnych dywizjach piechoty, wobec czego wręczenia sztandaru dokonano na ręce dowódcy szwadronu zapasowego majora Bogdańskiego w obecności delegacji przybyłych z frontu. W nadaniu uczestniczył przedstawiciel Naczelnika Państwa gen. Jozef Leśniewski (Minister Spraw Wojskowych), komitet fundacji sztandaru, oraz okoliczne ziemiaństwo, cechy rzemieślnicze, organizacje robotnicze i społeczne, władze municypalne. Uroczystość poprzedziła Msza św. Celebrowana przez ks. biskupa polowego Stanisława Galla. Na koniec odbyła się defilada szwadronu pod dowództwem rotmistrza Józefa Byszewskiego. Płat sztandaru był przybity do drzewca 18 gwoździami (17 srebrnych i jeden złoty) z napisami: pierwszy Magistrat Miasta Łęczycy, drugi Biskup połowy Wojska Polskiego Gall, trzeci ze złota Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, czwarty Józef Leśniewski generał, piąty Bogdański major, szósty Łęczyckie Towarzystwo Wzajemnego Kredytu, siódmy Stowarzyszenie Robotnicze „Łączność", ósmy Stowarzyszenie Obrońców Miasta Łęczycy, dziewiąty „Sokół" Miasta Łęczycy, dziesiąty Stowarzyszenie Robotników Chrześcijańskich Miasta Łęczycy, jedenasty Parafia „Witonia", dwunasty Narodowy Związek Robotniczy Miasta Ozorków, trzynasty ksiądz dziekan Ziółkowski, czternasty Żakowski, piętnasty Z. Leśniak, szesnasty W. Bogucki, siedemnasty F. Ganter, osiemnasty Cech Piekarzy Miasta Łęczycy 3. Nad płatem do drzewca przypięte były wstęgi w barwach państwowych zakończone złotą frędzlą. Z drzewcem połączona była srebrna pozłacana puszka z napisem na przedniej stronie „2-i Pułk Strzelców Konnych", wewnątrz której umieszczono akt wręczenia sztandaru. Na puszce o podstawie skrzynkowej znajdował się srebrny orzeł. Sztandar noszono na bandolierze przypominającej szlif generalski obszyty frędzlą złotą z obu stron.
Na uroczystości 28 maja 1938 roku w Płocku w imieniu Prezydenta Rzeczpospolitej Polski prof. Ignacego Mościckiego Marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły wręczył 4 pułkowi strzelców konnych nowy sztandar. W delegacji wojskowej byli Minister Spraw Wojskowych gen. dyw. Tadeusz Kasprzycki, inspektor armii gen. dyw. Mieczysław Norwid-Neugebauer, gen. dyw. Leon Berbecki, dowódca okręgu I gen. bryg. Mieczysław

 

 

Pułk Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej
 Sztandar odbiera dowódca szwadronu zapasowego major Bogdański

Problem polega na tym, że w rubryce dotyczącej rodziny, w aktach Tomasza po wojnie jest wpis – rozwiedziony. Błąd w dacie przy odwiedzanych krajach, powinno być 1912.
 












Dąbscy(Dąmbscy) i Bogdańska Wanda właścicielami Łubek
Fakt, że „Notatki Płockie” piszą o majorze Bogdańskim też nie jest przypadkowe. W roku 1909 wymienia się Mikołaja Dąbskiego jako właściciela Łubek.
 

 Wanda Anna Jadwiga Bogdańska z d. Dąmbska!!!

 
 Skan aktu sprzedaży Łubek z Archiwum w Płocku
Akta Hipoteki Płockiej 1765-1991 [2010], sygn. 1/189 „Księga i zbiór wykaz hipoteczny dóbr ziemskich – Łubki” – 1927-1939 i odnaleziono wpis na karcie 2, dotyczące zakupu przez Tadeusza Kozłowskiego dóbr Łubki. 
Majątek Łubki został sprzedany 21 lipca 1923 roku i stąd ta niebotyczna suma uzyskana przez włascicieli. Reforma walutowa Grabskiego w 1924 roku wprowadziłą złotówkę. Stosunek wymiany marki polskiej na złotego Grabski ustanowił na 1 800 000:1. Musimy się jednak z tym liczyć, że sprzedano Łubki przez reformą Grabskiego, nie da się więc dokładnie tego przeliczyć. 
Możemy chyba dać tym danym wiarę.
Nie mam już wątpliwości, że żoną Tomasza Bogdańskiego była Wanda z d. Dąmbska, jednak to nie są chyba fundatorzy polichromii. 
Zastanawia mnie jak można było zapisać w taki sposób uczynione legaty na rzecz kościoła?! To jest wyraźna sugestia, że jest to para małżeńska – Albina i Tomasz Bogdańscy. Takiego związku w rodzinie Bogdańskich nie było! Uważałam więc, że mógł być to wnuk fundatorki kościoła, gdyż wtedy imienia jego żony nikt nie znał.
Albina lub Balbina Bogdańska z d. Wężyk była żoną Wincentego, natomiast Tomasz Bogdański związany był z Marianną z d. Wężyk, która była fundatorką kościoła. Albina była bratową Tomasza Bogdańskiego. Ona uczyniła w testamencie legat na rzecz kościoła w Miłkowicach, czy taką darowiznę przekazał Tomasz, tego nie wiem. 
— Komisja Rządowa Sprawiedliwości podaje do powszechnej wiadomości, że Komitet Urzędujący w Królestwie Polskim na 265 posiedzeniu w d. 6(18)Września r. b. odbytem, zapis sumy rsr. 1,600, na fundusz wieczysty dla kościoła parafjalnego w Miłkowicach, przez niegdy(ś) Balbinę z Wężyków Bogdańską testamentem urzędownie na dniu 4 (16) Grudnia roku 1862 r. sporządzonym, uczyniony, w myśl art. 910 K. C. z zachowaniem praw osób trzecich, i pod warunkami bliżej w testamencie wyrażonemi, zatwierdził. (Dz. War.)

Gdy te fundusze wykorzystano w trakcie prac przy malowaniu kościoła, wtedy siłą rzeczy Tomasz Bogdański wnuk przedstawionych tutaj osób i jego żona Wanda nie mają w tym swojego udziału. 
Dąbscy byli, jak widać, spokrewnieni ze Zdziarskimi, ale czy jakiś związek z tą rodziną miał Leon Zdziarski, malarz, który malował wiele kościołów w Polsce, w tym kościół w Miłkowicach, tego nie jestem w stanie udowodnić. 
  "Zabytki architektury sakralnej powiatu tureckiego - kościół w Miłkowicach."
Małgorzata Omilanowska natrafiła na projekt kościoła w Miłkowicach w petersburskim archiwum. Podpis pod projektem rok 1883 wskazuje na ówczesnego architekta guberni kaliskiej wychowanka petersburskiego Instytutu Inżynierów Cywilnych Józefa Chrzanowskiego jako autora.
1905 – za czasów ks. Mieczysława Łozińskiego powstał neobarokowy ołtarz główny kosztem 2,5 tysięcy rubli z obrazem św. Mikołaja autorstwa Juliana Fałata, zamontowano organy, rozpoczęto pracę nad polichromią kościoła dzięki fundacji Albiny i Tomasza Bogdańskich. 
Kolator kościoła Stanisław Bogdański syn fundatorki kościoła opuszczając parafię po sprzedaniu dziedzicznych majątków utworzył kilkunastomorgowy legat z obowiązkiem odprawiania po wieczne czasy nabożeństw i intencji zmarłych członków rodziny.
Polichromia kościoła wykonana została przez krakowski zakład 
Leona Zdziarskiego.
Znalazłam drobną informację o Jerzym Dąbskim właścicielu majątku Łubki(nazwisko zapisano jednakDąbski a nie Dąmbski!), który służył w Armii Ochotniczej w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1991-1921. Jego majątkiem opiekował się wtedy z całym poświęceniem Kazimierz Zdziarski, którego był siostrzeńcem. 
O Wandzie Bogdańskiej nie ma nawet wzmianki.
Ziemiaństwo, bojąc się pogromu, uciekało z terenów okupowanych - Włocławek i okolice - chroniąc się w innych regionach, jak widać także w okolice Płocka i Kutna.

ZIEMIA DOBRZYŃSKA W CIENIU CZERWONEJ GWIAZDY
Rok 1920 Mirosław Krajewski

Janina Gawin-Waśniewska (Zbigniew Orlicz)
MORITURI TE SALUTANT, AVE PATRIA (Ci, którzy mają umrzeć, pozdrawiają Ojczyznę.)
Janina Gawin-Waśniewska była bliską kuzynką Mariana (1864-1934) i Marii z Wierzbickich Piwnickich z Gulbin oraz Antoniego (1868-1920) i Artura (1876- 1938) Borzewskich z Ugoszcza i Długiego. Pracowała w jednej ze szkół powszechnych oraz Bibliotece Parafialnej w Płocku, jednak bardzo często odwiedzała liczną rodzinę w ziemi dobrzyńskiej.

Str.189, 214, 215
I rzeczywiście, czerń zalewała wtedy ziemię płocką od strony Mławy i drogi były odcięte. Domyślaliśmy się, że Anielka wraz z mężem, który na razie gospodarował w majątku siostrzeńca naszegoJerzego Dąbskiego, służącego w Armii Ochotniczej, schroniła się przed najazdem w Kutnowskie do Woli Raciborskiej. Właściciel tego majątku, brat nasz cioteczny, Alfred Piwnicki, wstąpił do 203-go Ochotniczego Pułku Ułanów pod komendą majora Podhorskiego, a wraz z nim poszła, jako sanitariuszka, pozostawiając dom i czworo małych dzieci żona jego Maria, z domu Łubieńska
Pomiędzy listami znalazłam jeden od Anielki Zdziarskiej, w którym opisywała mi to, co przez ten krótki przeciąg czasu przeżyła. Gdy horda najeźdźców zbliżała się do Płocka, ktoś z przejezdnych znajomych wstąpił do niej z ostrzeżeniem, że bolszewicy są już i okolicy Staroźreb, a co za tym idzie i Łubek,gdzie znajdował się jej mąż Kazimierz Zdziarski. Siostrzenica Anielki, która chwilo bawiła u niej w gościnie, baronowa Dangel namówiła ją do ucieczki. Tymczasem Kazimierz Zdziarski, widząc grożące niebezpieczeństwo, sam z paroma tylko ludźmi pakował na wozy wszystkie rzeczy łubeckie i szwagra swego Kierznowskiego na razie tam złożone. Tak samo inwentarz postanowił zabrać nie tylko łubecki i Kierznowskiego, ale jeszcze i z jednej wsi sąsiedniej. Wyruszył z Łubek najpierw na całą noc wyruszył z Łubek najpierw na całą noc do Płocka, a widząc miasto zagrożone, postanowił z całym taborem udać się za Wisłę. Tej nocy przywiózł, sam powożąc na koźle, powozem żonę i siostrzenicę, lecz za Radziwiem musiał je zostawić na szosie, bo wskutek zatarasowania dróg ludźmi, pojazdami i inwentarzem, dalej jechać nie mógł. Ciemność powiększała grozę położenia. Anielka i Marylka Dangel położyły się spać nad rowem przy szosie, gdzie Marylka poruszywszy się nieostrożnie, spadła na kamienie i bardzo się potłukła. Kazimierz tymczasem cofnął się do Płocka po rzeczy i inwentarz, dla zabrania którego musiał przejść przez most i tam z powrotem aż szesnaście razy, bo naprzód głodne, zmęczone i podbite owce iść wcale nie chciały, więc przenosił je sam własnymi rękoma, pragnąć uratować to, nad czym się opieki podjął. Nareszcie po długich, mozolnych zabiegach udało mu się szczęśliwie przeprowadzić wszystko za most. Oboje Zdziarscy i Marylka Dangel przesiedzieli na szosie przeszło dwadzieścia cztery godziny, po czym obie udały się do Woli Raciborskiej, gdzie już Alfredów nie zastały, a Kazimierz zatrzymał się Leśniczówce, cztery wiorsty za Radziwiem, aby być bliżej Płocka, bo mówiono, że bolszewików odpierają. Wreszcie doszła go wiadomość, że już odparci. Zabrawszy więc tylko krowy, dla których nie było dostatecznej paszy w Leśniczówce, ruszył do Łubek. Niestety wiadomość okazała się fałszywą, bolszewicy nacierali właśnie na Łubki. Zawrócił je więc z powrotem już pod kulami, które mu nad głową gwizdały, ale zmęczone i wyczerpane biedne stworzenia dojść mogły tylko do Blichowa. Widząc niebezpieczeństwo kazał bydło, pomiędzy którym było i jego także, odprowadzić do Łubek skąd było niestety zabrane, a sam powrócił do Leśniczówki, gdzie nadciągały właśnie oddziały naszego wojska, idące na odsiecz Płockowi. Tam przez trzy tygodnie nie rozbierając się wcale, sypiał na gołej ziemi, pomiędzy rzeczami łubackimi a inwentarzem, będąc ciągle w pogotowiu, że wypadnie dalej ruszyć, bo wróg mógł się przybliżyć lada chwila. Nareszcie kule zaczęły płoszyć dobytek łubecki i musiał cofnąć się znów o parę wiorst. Ale po dwóch dniach, słysząc huk armat polskich i widząc napływające siły naszej armii, wrócił znów do Leśniczówki, gdzie zapoznał się z oficerami, którym jako znający dokładnie te strony, mógł udzielać cennych wskazówek. Nareszcie przebywszy to całe piekło, wskutek nadzwyczajnych trudów i niepokoju o cudze mienie, ciężko zachorował i ledwo tego życiem nie przypłacił, a prócz tego skaleczył sobie rękę przy pakowaniu ciężarów w Łubkach, następnie niosąc pomoc wojsku w różnych trudnych okolicznościach, z czego dostał zakażenia krwi. z czego dostał zakażenia krwi. Całe szczęście, że mógł dotrzeć do Płocka, gdzie miał opiekę żony i pomoc tamtejszych lekarzy. Anielka siedziała trzy tygodnie w Woli Raciborskiej z siostrą i szwagrem Kierznowskim, wysłuchując co dzień najstraszniejszych wiadomości o zbliżaniu się bolszewików, tak że jeść i spać nie mogli, bo prócz tego przygrywał nieustanny huk dział. Służba odnosiła się do nich bardzo nieżyczliwie.


 Odnośnie nazwiska też miałam kłopoty, gdyż zapisy bywały różne w różnych źródłach:
- Spis właścicieli ziemskich 1909 – Mikołaj Dąbski
- „Księga Adresowej Polski” z 1928 – Dąbskiego i Bogdańskiego sukcesja
- Tomasz Piekarski „Ziemiaństwo Mazowsza Płockiego w latach 1918-1939”:
Najbogatsi ziemianie Mazowsza Płockiego – sukcesja Dąbskiego i Bogdańskiego
str.253 – „ w latach 1919- 1922 w majątku Łubki własność Wandy Bogdańskiej i Jerzego Dębskiego

Dopóki nie będzie choć jednego dokumentu – aktu urodzenia, ślubu, zgonu dat nie da się ustalić, ale chociaż znamy poprawny zapis imienia i nazwiska, to może ułatwi, albo jak widać z zapisów, utrudni  poszukiwania.  



Książka telefoniczna Warszawy rok 1937-1938(figuruje tam Tomasz Bogdański)
 
Image and video hosting by TinyPic
 


Cmentarz na Powązkach
 
 
Grób  Bogdańskich na Powązkach. Spoczywają tu także siostrzenice, córki Janiny i Stanisława Bogdańskich, Maria i Elżbieta.

Tomasz Bogdański (11.11.1878 – 19.04.1953) kw.82. 1 rząd 8 grób, akt zgon.144/53
Nekrolog - Bogdański Tomasz - zm. 19.04.1953; lat 75; płk WP w st. spocz.; pracownik Muzeum Kultur Ludowych, b. pracownik Banku Rolnego; 
pochówek: 27.04.1953 Cmentarz Powązkowski kw. 82 po nabożeństwie żałobnym w kościele św. K.Boromeusza; zawiadamiają siostrzenice i siostrzeniec [ŻW 25.04.1953] [inskrypcja].91729
Informacje o Powązkach i zdjęcie grobu przekazała Agnieszka Sołtan

Ponieważ okoliczności śmierci Tomasza Bogdańskiego oficera WP, jak się dowiedziałam,  mają znamiona zgonu na tle politycznym, a nie mam niestety dowodów potwierdzających, napisałam do IPN aby uzyskać jakieś informacje na ten temat. Jako osoba prywatna nie kwalifikuję się do uzyskania dostępu do materiałów, jednak podsunięto mi link do strony, który może nam wyjaśnić pewne sprawy. 
http://officersdatabase.appspot.com/oficer/Bogda%C5%84ski_Tomasz_11_11_1878

 

Z podanych tam danych wynika, że miejscem zamieszkania Tomasz Bogdańskiego były Łubki