Miłkowice woj. wielkopolskie

Historia dworu

 Na naszym terenie nie było t wielkich majątków magnackich a co za tym idzie także bogatych pańskich rezydencji. Jędrzej Kitowicz tak opisuje siedziby szlacheckie w XVIII wieku.
Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, Warszawa 1985, s. 270. 
Pomniejszych panów i szlachty majętnéj dwory najwięcéj bywały drewniane, we dwa piętra i w jedno, przyozdobione zewnątrz galeriami, wystawami, gankami i przysionkami; lecz ten kształt niebył powszechny, były drugie budowane w prosty czworogran czyli kwadrat, jak stodoły i szopy. Rozporządzenie wewnętrzne niemal wszystkim równe tak pańskich pałaców, jak szlacheckich dworów wyżéj opisane. Jeżeli był gmach wielki, zwał się pałacem, bądź murowany, bądź drewniany, gdy miał wedle siebie officyny. Jeżeli nie miał, a do tego był pomiernéj wielkości, zwał się dworem, albo dworkiem według swojéj rozległości. Jeżeli zaś był murowany, a do tego wystawiony na jakim kopcu i wodą oblany lub fossami i wałami obwiedziony, nabywał imienia zamku.
 Małéj szlachty mieszkania nie różniły się od chłopskich chałup, snopkami, częstokroć poszywane. W tém tylko różnica była, iż przed szlacheckim dworkiem musiały być koniecznie wrota wysokie, choć podworze cale było płotem chrościanym ogrodzone, i druga, że dworek szlachcica miał dwie izby po rogach, a sień w środku; gdy przeciwnie u chałupy chłopskiéj sień jest z czoła, za nią izba, a w tyle komora. Lecz ta różnica dworków szlacheckich, od chałup chłopskich, tylko służyła w Mazurach, w województwach bowiem Wielkopolskich, chłopi, sołtysi i holendrzy mają porządniejsze dworki, niż drobna szlachta mazowiecka. Com napisał o obiciach i innych ozdobach pałaców wielkich panów, to samo znajdowało się u możnéj szlachty, u pomiernych zaś, dosyć było na jednym i drugim pokoju obitym, krzesłami, kanapami i tam daléj ozdobionym, gdy reszta zostawała bez obiciów, ławami prostemi do siedzenia opatrzona.


Dwór w Wilczkowie
 

Dwór z Rzymsku
    



Badania archeologiczne w Miłkowicach prowadzone po zachodniej stronie zbiornika retencyjnego Jeziorsko na terenie zalewowym, potwierdziły istnienie  dworu.  Przy okazji okazało się, że dwór postawiono na miejscu, gdzie w epoce brązu znajdowało się cmentarzysko kultury łużyckiej.
 
Prawdopodobnie na wyspie znajdował się pierwotnie gródek stożkowaty, podobnie jak w pobliskich miejscowościach, gdzie przeprowadzono już dokładne badania archeologiczne.
Badania takie prowadzono  na terenie wsi wsi Siedlątków, na których położone było najsłynniejsze w Polsce grodzisko stożkowate (relikt drewnianej wieży na sztucznie usypanym kopcu) - rycerska siedziba z II poł. XIV wieku, przebadana w latach 60-tych przez J. Kamińską. Budowle tego typu - znajdowały się także w Popowie, Pęczniewie i Brodni. Zewnętrzna średnica okręgu, jaki tworzył, wynosiła ok. 30-35 m, w jego obrębie pozostawał zatem okrągły majdan o średnicy 10-15 m. Obszar ten pokryto izolacyjną warstwą surowej gliny. Mniej więcej po środku wydzielonej przestrzeni znajdowały się relikty budynku - zapewne drewnianej wieży mieszkalnej, zbudowanej na rzucie kwadratu o wymiarach 6,5 x 6,5 m. Tego typu obiekty interpretuje się zazwyczaj jako trzykondygnacyjne, wysokie na kilkanaście metrów. Jej dolne belki położone były na izolacyjnej warstwie gliny, ściany zachowały się do wysokości ok. 2m. Szkic orientacyjny gródka – Michał Szymański
Wody zbiornika odsłoniły, dotychczas ukryte pod warstwą ziemi, fragmenty bruku i fundamenty zabudowań dworskich.
Krzysztof Gorczyca Muzeum Okręgowe Oddział Archeologiczny  w Koninie:
Sądząc po zebranej ceramice stary dwór powstał co najmniej w XIV wieku. Na zdjęciu fragment z XV wieku. Na starych mapach widać, że był na wysepce otoczonej wodą. Wersja murowana, sądząc po cegle, to chyba dopiero XVII wiek. Fundament kamienno-ceglany powstał w wykopie wąskoprzestrzennym. Zachowana rolka ściany, widoczna na zdjęciach, zmurowana jest w wątku główkowym, ale to nie datuje.  
Pozostałości dworu odsłoniete przez wody zbiornika - materiał zdjęciowy  Muzeum Okręgowe w Koninie Oddział  Archeologiczny



Bardzo mało materiału z wieku XVIII może wskazywać, że dwór został zniszczony w czasie "potopu", a nowy powstał w XVIII wieku już w nowym miejscu. Kafle garnczkowate (z XV - XVI w.) i płytowe (z XVII w.) wskazują na sposób ogrzewania dworu. 

Kafel garnczkowaty XV - XVI w.
Kafel płytowy XVII w.
O poziomie życia mieszkańców świadczą duże ilości potłuczonych butelek od wina oraz skorupy ostryg (!) (chyba śródziemnomorskich). Na pewno nie było to tanie towary, luksusowe w XVII w. Oczywiście te wszystkie uwagi odnośnie chronologii to wersja robocza. Po dokładnym opracowaniu mogą się zmienić.

Butelki

Ostrygi, mają grubszą skorupę i krótkie więzadło.
Do końca XIX wieku zachowały się zarysy fosy i mostu dawnego zameczku obronnego, które ulegały stopniowemu zniszczeniu. Miejsce dawnej siedziby otoczone fosą, było już w tym czasie terenem, gdzie poprzedni właściciele dworu latem urządzali przyjęcia. Są to informacje podane przez Marię Karasińską z d. Marlińską, jedną z ostatnich mieszkanek dworu,  mogły być to pozostałości takich przyjęć. (dopisek mój)

 Dwór zlokalizowano archeologicznie. Znajdował się na południe od zabudowań folwarcznych na wyspie otoczonej starorzeczami. Normalnie pozostałości dworu znajdują się pod wodą...

Pozostałości starego dworu                                        Foto Stanisław Stasiak

 
Dwór zbudowany w końcu XVIII w Miłkowicach widziany okiem Michała Wyszkowskiego roku w czasie podróży do Gdańska  w 1804 

Nowy Pamiętnik Warszawski : [dziennik historyczny, polityczny, tudzież nauk i umiejętności] / [red. Franciszek Ksawery Dmochowski]. (1804) T. 16 nr 47

    

Autorem „Opisu podróży do Gdańska w roku 1803 odprawioney w liście do przyjaciela” był 

Michał Wyszkowski  ur. 1770 r. w Krupinie (Kaliskie), zm. 4 V 1829 w Warszawie.
Członek Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Radca Stanu Nadzwyczajny
„Wierszopis, odbywał nauki początkowe u Pijarów w Wieluniu, a następnie pod Kopczyńskim w Warszawie. Był jednym z najstarszych członków Towarzystwa. Za księstwa pełnił urząd radcy w ministeryum spraw wewnętrznych. Za królestwa był sekretarzem generalnym komisyi tegoż wydziału i radcą stanu. »Trafny jego rozsadek, nauka gruntowna i obszerna, usłużność szczególna dozwalały niejednemu z ówczesnych uczonych korzystać z jego światła i pracy. „
(Towarzystwo Warszawskie Przyjació Nauk, 1800-1832 : monografia historyczna osnuta na ródach archiwalnych przez Alexandra Kraushara) 

Jemu właśnie zawdzięczamy opis dworu w Miłkowicach w roku 1804. Sprawdziły się więc wszystkie lokalne opowieści o jego pięknym położeniu, zadbaniu i wyróżniającej go od innych dworów ciekawej architekturze. 
 
Nad nieprzejrzanym łęgiem przy rzece, jechaliśmy z Warty, a drugi brzeg wyniosły okrywają porządne wioski. Nasz wypoczynek był w Miłkowicach:

Ozdobne dworskie budowy,
Droga prosto wysadzana,
Dom gościnny, kształtny, nowy,
Świadczy o guście pana.

Miło nam było utrudzonym, znaleźć tam najlepszy porządek i wygodę, o którą w naszym kraju tak trudno, a z żalem wyjeżdżając stamtąd, mówiliśmy do siebie:

Bodaj! tak wszyscy robili dziedzice,
Bodaj my wszędzie mieli Miłkowice.
Nowy Pamiętnik Warszawski.  Z Pamiętnikiem związane było środowisko Towarzystwa Przyjaciól Nauk.
Pierwsza informacja Piotr Tameczka 
 
Dwór zbudowany był przez Lipskich, później stał się własnością Bogdańskich. 

  Dwór Zaspy 1818 rok 
 Lipscy 

To najbardziej fascynujące materiały ostatnich czasów! Pan Piotr Tameczka przesłał udostępnione przez Archiwum w Sieradzu zapisy dotyczące dworu oraz wsi Zaspy i Miłkowice, spisane przez notariusza Strachowskiego z Warty.

Józef Lipski zmarł w 1817 roku. Miłkowice były wtedy w rękach dzierżawców.  Dwór był trochę zaniedbany. Lipscy bardziej dbali o Gzików, swoją główną siedzibę, niż o Miłkowice. W 1804 roku Michał Wyszkowski nie mógł się przecież nachwalić porządku zastanego w Miłkowicach w czasie podróży po Polsce. Benigna Lipskaprzejęła w spadku po mężu majątek w Miłkowicach.Wdowa chciała znać stan majątku. Sporządzenie protokołu zlecono notariuszowi  Strachowskiem z Warty. 
Pisząc, a właściwie streszczając tekst wykonanego przez niego kosztorysu, starałam się zachować po części słownictwo wtedy używane i składnię zdań, aby bardziej identyfikować się z epoką. Dzięki temu dokumentowi wiemy już jak wyglądał dwór dwieście lat temu, gdy właścicielami byli Lipscy. W 1815 roku majątek Miłkowice dzierżawił Wincenty Sebastian Szymański i jak widać z opisu, zbytnio o niego nie dbał.  
W roku 1818 dwór był zniszczony i zaniedbany. Posiadamy tylko opis stanu budynków i ich otoczenia, nie podano wymiarów, wyposażenia wnętrza. Dwór według protokołu sporządzonego przez mecenasa Strachowskiego był w opłakanym stanie - przeciekające dachy, powybijane okna, zniszczone pokoje. W jednym z nich przetrzymywano nawet zboże! Wszystko wymagało remontu. Nie pisałam o każdym wybitym oknie, zaciekniętej ścianie, o każdych drzwiach we dworze mających drewniane futryny wykonane stolarską robotą, osadzone są na zawiasach i hakach, z antabami, lub gałki, zamkami z kluczem aby nie przedłużać tekstu. Mapka wykonana w 1913 roku, czyli prawie sto lat później, główne budynki dworskie są zachowane. 

Słowniczek terminów budowlanych podaję, aby nie było żadnych wątpliwości co one oznaczają. 
Antaba - stały lub ruchomy uchwyt z metalu umieszczany na  drzwiach, bramie, klamka
Bieguny (zawiasy), drzwi na biegunie drewnianym rodzaj zawiasów u drzwi i wrót w starych budynkach. Czopy obracały się w otworach zwanych stępkami. Pierwotnie wszystkie drzwi i wrota we dworach i chałupach wiejskich obracały się na biegunach drewnianych. Z biegiem lat, w miarę upowszechniania się wyrobów stalowych i wzrostu zamożności właścicieli, miejsce biegunów drewnianych zajęły bieguny stalowe, a następnie zawiasy stalowe.Wrota podwójne miały dwa bieguny – prawy i lewy.
Dymnik (wyglądek) – małe okienko albo otwór w dachu lub w szczycie pod kalenicą. Jego zadaniem było odprowadzanie dymu z domów pozbawionych komina. Jednocześnie doświetlało poddasze.
Folwark - daw. duże, samodzielne gospodarstwo rolne wraz z kompleksem budynków gospodarczych i mieszkalnych należące do dworu lub do właściciela ziemskiego, także budynek zamieszkały przez służbę folwarczną..
Oficyna - oznacza służbówkę, skrzydło budynku lub odrębny budynek nieopodal pałacu lub dworu świadczący usługi bezpośrednio dla budynku głównego (pralnie, kuchnie, piekarnie, pomieszczenia służby), stanowiący nieraz bok dziedzińca gościnnego (wjazdowego). Oficyny miały architektoniczne ukształtowanie elewacji skromniejsze niż budynek główny. Oficyny wznoszono często z gorszych materiałów niż główny budynek.
Ordynaryjny – dawniej normalny, zwyczajny, aktualny
Przycieś - w budownictwie: podstawa wykonana z odpowiednio spojonych belek, na której opiera się ściana
Sabatnik - rodzaj pieca do pieczenia mięsa lub ciasta
Sień - duży przedpokój, hol 
Sklep –obmurowana piwnica
Tarcica - deska, asortyment drzewny powstały w wyniku przetarcia drewna okrągłego. Używano ich do robienia podłóg, które po wygładzeniu woskowano.
0brzucana ściana – wyrównywana, tynkowana
Wrzeciądz – okucie budowlane, zamknięcie drzwi lub bramy, element w formie sztaby (lub płaskownika) z otworem współpracujący ze skoblem służący wraz z nim do mocowania kłódki, czasem (szczególnie w przeszłości) w formie krótkiego łańcucha, służącego do zamykania drzwi od wewnątrz. 
 
 
 J. Strachowski     Warta

"Działo się to we wsi Zaspy położonej w powiecie Wartskim województwie Kaliskim  dnie dziewiątego lipca roku 1818 na Dworze pod liczbą pierwszą. Niżej podpisany pisarz aktowy powiatu Wartskiego stosownie do protokułu spisanego przez siebie w wsi Zaspach w Dworze pod liczbą pierwszą dnia szóstego miesiąca lipca roku bieżącego i podpisanego też przez JWPana Kożuchowskiego jako sukcesora i egzekutora majątku zmarłego … JWPana  Józefa Lipskiego jako i JWPani Benigny z Górskich Lipskiej jako odbierającej w posesyją dożywotnią od tegoż JWPana Antoniego Kożuchowskiego  w dniu wybranym przez siebie takowym a przez nas w akcie wymienionym przybyły do wsi wyżej wyrażony Zaspów, Miłkowic i Strachocic oddane już w wolne zarządzanie dożywotnie JWPani Benignie Lipskiej stosownie do protokułu spisanego w dniu szóstym lipca roku bieżącego przystąpił do spisania majętności dóbr majętności tej miłkowizny, a to w ten sposób zaczynając.

Zajazd do dworu we wsi Zaspach , są wrota ordynaryjne na biegunach drewnianych z hakami i zawiasami żelaznymi u góry z tarcic nienajgorsze… " 

Opis Dworu i jego otoczenia 
Część pierwsza 
Wjeżdżając do dworu na Zaspach mijamy wrota ordynaryjne z tarcic na biegunach, zakończone żelaznymi ozdobnikami. Płot z tarcic rżniętych ciągnie się do stajni po lewej stronie, i do rogu spichrza po prawej stronie. 
Spichrz zbudowany jest z rżniętych bali, ma troje drzwi nabijanych gwoździami, do których prowadzą drewniane schodki. Podłoga w spichrzach ułożona jest z bali, a sufit z tarcic. Drzwi osadzone są na zawiasach i żelaznych hakach przy których są skoble i kłódki. Dach poszyty słomą i ma trzy dymniki. Podmurówkę wykonano z kamienia i cegły. W spichrzu są skrzynie do sypania zboża. Za spichrzem, pierwsze z brzegu są drzwi z furtką do ogrodu. Od spichrza do oficyny wiedzie płot z płatów rżniętych. 
Oficyna wystawiona jest z bali rżniętych, gliną wyrzucanych. Od podwórza są drzwi drewniane gwoździami nabijane na hakach i zawiasach żelaznych z zamkiem i antabą. Podłogi położono z cegły lub desek. Drzwi w pomieszczeniach mają futryny drewniane, z zawiasami i hakach, posiadają skobel i wrzeciądz. Najczęściej zamykane są na kłódki, a od środka na zasuwki lub haczyki. Z sieni wychodzi się do drugiej większej sieni i dalej do kuchni z murowanym piecem kuchennym, do spiżarni, izby kuchennej, w której znajduje się komin z murowanym kapturem, z rożnem z trzema hakami, jest także mały kominek z fajerką do rozgrzewania potraw. Stąd wchodzi się także na górę. Okna w budynku mają drewniane futryny, szyby ułożone w tafelki, zamykają się na haczyki, mają wewnętrzne okiennice. Drzwi z oficyny wychodzą też na ogród. Ściany i sufit w izbach wyłożone są trzciną, obrzucone, pobielone, kominki stoją na ceglanych postumentach, a w izbach mieszkalnych są piece kaflowe. W pomieszczeniach, gdzie przechowuje się produkty, w oknach znajdują się kraty i okiennice z zawiasami, hakami na śruby wszystko zamykające. Dach na oficynie jest łamany z dymarkami czterema i małymi okienkami. Oficyna posiada piętro. Na górze jeden z pokoi ma dekoracyjne okno z piętnastoma kafelkami. Pod budynkiem są cztery sklepy, zadaszone, z oddzielnymi wejściami od podwórka lub ogrodu, Sklepienie w nich to tylko pułap żerdziami ułożony i belki. Nad całym budynkiem są rynny, nad piwnicami także. 
Dwór Podwórze pańskie jest wybrukowane począwszy od kuchni, czyli oficyny, aż do podwórza folwarcznego. Płot otaczający podwórze wykonany jest stolarską robotą z galeryjką u góry. Obok dworu są furtki do ogrodu na zawiasach i hakach, z antabami. Wzdłuż płotu wiodącego do kuchni i dalej do folwarku rosną topole, a przed dworem obok schodów są dwa dzikie kasztany. Na ganek wchodzi się po trzech stopniach. Drzwi na ganku wykonane są stolarską robotą, nabijane gwoździami, osadzone na hakach i zawiasach żelaznych, z antabą i zasuwą przy futrynach. Ganek wykonany jest z tarcic, ma rozsuwane drzwi bez zamka, ale z ryglem zasuwanym z zewnątrz, są tutaj okna dające światło. Stąd wiodą drugie drzwi do głównej sieni, w której jest woskowana podłoga z desek, ściany i sufit są obrzucane. Na suficie znajdują się wyrzynane arkusze, na środku na haku wisi lampa. Znajdują się tutaj dwa piece kaflowe z metalowymi drzwiczkami. Stąd wiodą do pokojów drzwi z antabami mosiężnymi, nad drzwiami wiszą dzwonki do przywoływania służby. Z tyłu sieni jest mały pokoik dla przybywających gości. Na lewo wchodzimy do pokoju, gdzie podłoga ułożona jest w kwadraty. Stoi tutaj biały kaflowy piec na dębowym postumencie. Dwa duże okna otwierane na pół, mają drewniane futryny. Na dole okna znajduje się małe taflowe okienko z antabką do otwierania. Ściany i sufit wyłożone są trzciną, obrzucane i pomalowane na szafirowo. Na środku sufitu jest murowana gwiazda i hak do lampy na pasku. 
Z tego pokoju przechodzimy przez solidne, stolarską robotą wykonane drzwi, do pokoju bilardowego. Tutaj sufit pomalowany jest na biało, na środku wisi hak do lampy, ściany mają kolor zielony z kolorowym pasem biegnącym u góry. W pokoju są trzy duże okna. 
Obok znajduje się mały pokój z różowymi ścianami i nakrapianymi pasami u góry. Podłoga ułożona jest w kwadraty. Stoi tutaj biały, okrągły piec kaflowy z metalowymi drzwiczkami na dębowym postumencie. Jest jednookno z dużymi taflami szyb i z żaluzjami. Po lewej stronie jest garderoba z drzwiami z gałką do pociągania. Tutaj podłoga jest z desek, jedno okno posiada wewnętrzną okiennicę, Z garderoby wchodzi się do pokoju w basztowisku z prostą podłogą z desek. W tym pokoju były drzwi wychodzące do ogrodu, lecz zostały zabite. Jest tu także sklep, czyli piwnica, bez drzwi. 
Obok jest sala, w której ściany są w marmurach wyrzynane. Podłoga ułożona jest z tarcic w kwadraty. Piec z szarych kafli na dębowym postumencie. Dwa okna o dużych szybach mają żaluzje. Sufit biały, na środku ozdobiony okręgiem, z umieszczonym hakiem do lampy. Stąd przechodzi się do sali czterech oknach z żaluzjami. Na środku sufitu wyrżnięta jest gwiazda z umieszczonym w środku hakiem, Podłoga ułożona jest z drewnianych kwadratów. Tutaj też jest piec z kafli wykonany na postumencie. 
Z tego pokoju wychodzimy do sieni. Po lewej stronie jest pokój kredensowy, w którym jest jedno okno składające się z szesnastu małych szybek osadzonym w drewnianych ramach. Nie ma tutaj pieca, tylko rura wychodząca na zewnątrz. Z tego pokoju można wyjść do ogrodu przez drewniane drzwi, które nie mają zamka tylko zamykają się wewnątrz na drewniana zaporę. Stąd prowadzą schody na górę. 
Z kredensu zawraca się na dwa ganki (według mnie są to dwa tarasy, jeden nad wejściowym gankiem, drugi od strony ogrodu, a przestrzeń pomiędzy jest dużym holem) Stąd wchodzimy do pokoju sypialnego, w którym jestjedno duże okno otwierające się na pół. Ściany są wyrzeźbione i szaro nakrapiane. Idąc dalej z ganku są drzwi dopokoju, w którym też jest jedno okno. Po lewej stronie jest pokój panieński, który ma ściany wyrzynane i różowo malowane, jedno okno z żaluzją, podłogę i okna takie jak w innych pokojach. Pieca i kominka nie ma, gdyż piec z daszkiem będący tutaj zabrał JWP Lipski do Gzikowa. Z tego pokoju wchodzimy do pokoju małego zwanego biblioteczką. Jest tutaj mały piecyk z żelaznymi drzwiczkami i flizami przed nimi. 
Wychodząc z tego pokoju na ganek są drzwi do ogrodu z gałką do przyciągania. Nad drzwiami jest okno z wieloma tafelkami. Do ogrodu schodzi się po schodkach. Na lewo od drzwi ogrodowych jest pański pokój sypialny. Ściany pomalowane są tam na zielono, u góry biegnie szlak w różowe kwiatki. Dwa okna zabezpieczone są okiennicami. W pokoju znajduje się komin. Z tego pokoju wchodzimy do drugiego pokoju sypialnego zdwoma oknami z okiennicami. Ściany pomalowane są na jasno-szafirowy kolor z lamperią nad górną listwą. Okrągły szamotowy piec połączony jest z kominem w pierwszym pokoju. 
Wychodząc z tych pokojów na hol po lewej ręce znajduje się pokoik lekarski jednym oknem z żaluzją, ceglanym piecem z żelaznymi drzwiczkami, podłogą z desek i ścianami pomalowanymi na biało. W pokoju obok, gdzie drzwi zamykane są na wrzeciądz i skobel, też pomalowanym na biało, lecz wyłożoną ciemnymi balami podłogą, są dwa okna. 
Dwór ma dach, trzy dymniki bez okien. Nad biblioteką jest kominek zabezpieczony żelazną kratą odprowadzający dym. 
Za dworem znajduje się ogród angielski zarosły już olszyną i wierzbiną. Umieszczono tam sadzawkę obmurowaną kamieniami. Do tej sadzawki spada woda z poziomu strugi Laskowca płynącej od Ostrowa i odprowadzana jest kanałem przez upust do gorzelni. Za oficyną jest ogród włoski strojny kwiatami i w liniach zasadzonymi drzewami i krzewami założony przez JWP Lipską.
Dopisek: Okna we dworze są duże, na pół otwierane,  dwa okna z wieloma małymi szybami od strony ogrodu, były dwa tarasy zwane gankami, jeden z frontu drugi od ogrodu. Dwór miał basztę znajdującą się po lewej stronie budynku od strony ogrodu mającą charakter dekoracyjny. W tej sytuacji dach chyba powinien być płaski, tym bardziej, że nic się o nim nie pisze. 

Część druga
Gorzelnia razem z młynem postawiona jest nad odnogą rzeki Warty Młynicą. Wchodzi się tam przez zwykłe drzwi z klamką. Pomieszczenie obite jest deskami, znajdują się tam skrzynie, kamienie i inne urządzenia. Jest tutaj izba dla gorzelanego z wymurowanym piecem i kominem, z polepą, z jednym oknem otwierane na pół, z czterema tafelkami.
Obok jest browar i suszarnia. Za browarem jest ocembrowana studnia z kapturem.

Folwark. 
Znajduje się tutaj siedemnaście izb mieszkalnych wraz z komorami. W izbach są podłogi z desek - w komorach z cegły - drzwiami zamykającymi się na zamki, ze skoblami w komorach, piecami murowanymi. Jest też izba czeladnia o dwóch oknach na pół otwierających się, po czternaście kafelk w każdym, z piecem murowanym z prętami żelaznymi zwanym sabatnikiem. 
Za folwarkiem są cztery wozownie z szerokimi drzwiami zamykanymi na zamki, a od środka na haczyki. Stoi tutaj sieczkarnia. Nad wozowniami jest pułap z tarcic ułożony. Za wozowniami jest chlewik mały na cielęta przygotowany, snopkami poszyty. Za chlewikiem jest obora z drzewa rżniętego, wrotami na biegunach na połowę zamykającymi się. Obok są cztery chlewy dla trzody z drzewa rżniętego postawione, słoma pokryte, do których drzwi czworo na biegunach drewnianych zamykanych na skobel i wrzeciądz zamykane prowadzi. Wszystkie zabudowania ogrodzone są płotami z desek rżniętych. 
Przy wrotach folwarcznych jest murowana kuropatwiarniaWewnątrz są skrzynie z siatkami drucianymi. Obok są stajnie zbudowane z drewna, wylepiane i wytynkowane, podłoga ułożona jest z bali, drzwi zrobione z tarcic z zamkami i skoblami z dołu, zaparte na drewnianą zaporę. W środku znajdują się przegrody na konie z drzwiczkami. Są tu żłoby i drabinki na siano. U góry w stajniach jest jedenaście okienek. Dach jest łamany. Obok są jeszcze trzy stajnie, do których od podwórza doprowadzane są konie ze tamtych stajni. Mają po sześć okienek, dymniki na dachach, podłogę z bali. Przed stajniami jest studnia ocembrowana z żurawiem. 
Wychodząc z podwórza pańskiego na drogę jest stodoła z drzewa rżniętego o dwóch klepiskach, z wrotami z zamkami i skoblami do zamykania na kłódki, od środka na haczyki drewniane. Dalej za drogą są stodoły duże stojące naprzeciw siebie o czterech klepiskach z ośmioma wrotami. Szczyty są murowane, a w nich okrągłe okienka z szybami. Nad całymi stodołami i futrynami okap z dachówki, góra poszyta słomą, kalanka zrobiona z dachówki.
Za stodołami jest owczarnia w szczytach murowana, z dużymi drewnianymi drzwiami osadzonymi na zawiasach i hakach, z zasuwami, do wywozu mierzwy i wyganiania owiec. Okienek w owczarni jest szesnaście, we futrynach dwa do kładzenia siana nad owczarnią, które mają drzwi. Dach jest ze słomy, z okapami z dachówki. Za owczarnią jest dom murowany o trzech izbach z komorami, z podwójnymi drzwiami na zawiasach żelaznych z klamką. W sieni podłoga jest z cegły, stąd wchodzi się po drabinie na górę. W każdej izbie jest komin z kaflami murowany, podłogą z cegieł. Izby mają po dwa okna każa z szesnastoma małymi szybkami, z jedną otwierającą się oddzielnie.
Kuźnia. Wchodzi się najpierw do sieni przez podwójne drzwi, nad którymi jest okrągłe okienko z trzema tafelkami. Podłoga jest z cegły . Po prawej stronie jest mieszkalna izdebka z kominem w murze wmurowanym o dwóch oknach, w każdym z nich jest po szesnaście tafelek, z okiennicami. Pułap, tak jak w całym budynku, jest z tarcic. Obok jest komora z drzwiami wychodnymi, z żelaznym ryglem wewnątrz do zamykania. Z izby prowadzą do kuźni małe drzwi. Na kuźni jest duża krata na zawiasach z drągiem zakładanym na hak żelazny wewnątrz. Jest tutaj komin do pracy bez żadnej obudowy żelaznej, z węgielnikiem z cegły do kładzenia węgla. Nie ma posadzki, pułapu, są dwa okna z małymi tafelkami z okiennicami. Na całym dachu budynku jest położona dachówka.
Austeria czyli karczma jest murowana. Przed wejściem znajduje się galeryjka o trzech schodach. Drzwi oparte są na futrynach podwójnie szalowanych z zamkiem i antabą, żelaznymi gwoździami nabijane, nad którymi jest okno o kształcie gwiazdy z małymi tafelkami. W sieni podłoga jest z cegły. Stąd przechodzi się do izby szynkowej z dwoma oknami po szesnaście kafelek każde, z futrynami wykonanymi stolarską robotą i haczykami do zamykania. W tej izbie jest szynkwas z zakratowanymi oknami, podłogą z desek, kominem murowanym z sabatnikiem (piekarnikiem), jak w pierwszej izbie. Jest tutaj piec z zielonych kafli z postumentem murowanym. Pułap jest z desek ułożony. Po lewej stronie szynkwasu jest izba letnia z takimi samymi oknami. Z izby większej po prawej stronie znajdują się solidne drzwi do sklepu z zamkiem i kluczem. Idąc dalej w prawo wchodzimy do izby z kominem i piecem z cegły, oknem i okiennicą. Z tej izby wychodzi się do drugiej izby bez zamka, z piecem dwie izby ogrzewającym i blachą żelazną, z jednym oknem z okiennicą wewnątrz. Przechodzimy do następnej izby gościnnej z antabą i szlusakiem nie mające klucza, z murowanym kominkiem, jednym oknem z okiennicą jak w poprzedniej izbie gościnnej. Podłogi wszędzie wykonane są z drewna, ściany i sufity otynkowane. 
Po lewej stronie w sieni jest kuchnia, do której prowadzą drzwi zamykane na klucz. Jest tutaj kotlina kapturem i pętem żelaznym do gotowania gościom jadła. Okna, pułap, podłoga jak w innych izbach. Z sieni na górę wiodą schody zdobione galeryjką z poręczami. Jest tam izba z drzwiami z zamkiem zamykanym na klucz, z oknem okrągły z tafelkami zamykające się haczykiem, z murowanym kominkiem z kapturem, podłogą z desek. Na strychu tej izby są dwa pomieszczenia na obrok i siano z pułapem ułożonym z desek. Dach pokryty jest dachówką karpią łuską zwany. Są trzy dymniki. 
Na dole jest stajnia, do której prowadzą drzwi fasowane z zamkami i klamką na zawiasach i hakach żelaznych. Są tam żłoby i drabki. Po bokach jest podłoga, a środkiem bruk. Drzwi do wjazdu i wyjazdu zawieszone są na hakach i żelaznych zawiasach. Każde wrota zamykają się na trzy zamki. W stajni są trzy okienka z kratami drewnianymi. Pułap ułożony jest z desek. Przy austerii jest studnia cembrowana balami bez wiaderka.
Na tym kończy się opis budynków dworskich. 
Mój przypis: Izb gościnnych w karczmie było kilka. Należało być przygotowanym na gości, gdyż tutaj od dawna wiódł trakt pocztowy, co wdać na mapce. Z opisu wynika, że były dwa cieki wodne zwane strugami, Młynówka i Laskowiec. Po drugiej stronie drogi wiodącej do dworu znajdowały się stodoły, dlatego lokalizacja spichrzów, gdzie przetrzymywano zboże, znajduje się w tej części dworskich zabudowań.  

Część trzecia 
Wsie Zaspy i Miłkowice 
Słownik
Półrolnik – kmieć lub rolnik posiadający od 12 mórg ziemi do pół włóki.
Włóka – około 30 mórg ziemi, taka przestrzeń roli, którą można było parą wołów zaorać przez dzień od rana, to włóka oznaczała większe pole, które po zoraniu lub posiewie potrzeba było włóczyć czyli bronować także cały dzień.
Czynszownik - w okresie pańszczyźnianym: chłop dzierżawiący grunt, zwolniony od odrabiania pańszczyzny za roczną opłatą.
Darmocha - bezpłatna, przymusowa praca chłopów na rzecz właściciela ziemskiego w zamian za uzyskany nadział gruntu
Komornik – chłop nie posiadający ziemi i zabudowań, obciążony był wykonywaniem darmowej pracy na rzecz pana.
Kopizna – pobierane żyto, jęczmień, groch, owies, tatarka w zamian za pracę na rzecz dworu
Włodarz – chłop nadzorujący wykonujących pańszczyznę, zwolniony z innych obowiązków wobec dworu.
Ordynaria - część zarobków oficjalistów dworskich i stałych robotników rolnych w folwarku wypłacana w naturze
Popręg – regulowana podpórka drzwi


Zaspy
Wieś zamieszkiwali półrolnicy, komornicy, czynszownicy, służba folwarczna i dworska. 
Półrolnicy mieszkali w obejściu z domem, stodołą z jednym klepiskiem, oborą, chlewem, komorą na drób. Budynki budowano z drewna, lub murowano, dachy kryto słomą, drzwi i wrota były na zawiasach i hakach żelaznych. Chałupa miała sień, izbę, komorę podłogę z cegły, pułap z desek. W izbie był komin i kuchnia murowana, dwa okna o dwunastu tafelkach często wybitych i załatanych. Sprzęt rolniczy - wozy, pługi, radła, kosy, sierpy, dzierżawili od dworu, także nasiona pod zasiew. 
Ziemię obrabiali, ale należała ona do pana. W zamian odrabiali pańszczyznę łącznie pięć dni w tygodniu: ręcznie, trzy dni w tygodniu sprzężajną parą koni lub parą wołów, jeden dzień pracy w lesie, dwa dni przy inwentarzu, przy płukaniu i strzyżeniu owiec. Wykonując pracę musieli przynieść narzędzia pług, wóz, radło, rydel, siekierę, sierp… Obowiązkiem ich było zadbać o kominy, sadzę wycierać, odbywać straż wokół dworu, pól i inwentarza. Oddawali do dworu cztery kapłony, pięć kurcząt, trzydzieści jaj, sztukę uprzędzonego i wypranego lnu. 
Inwentarz jaki posiadali półrolnicy to konie, dwa lub jeden; dwa woły siwe, płowe, dropiate, czarne lub czerwone; krowy o takim samym umaszczeniu jak woły.
Półrolnicy Zaspy:
1. Grzegorz Soroki
2. Franciszek Pastuszka 
3. Walenty Krawczyk
4. Szymon Frątczak
5. Wincenty Misiak
6. Franciszek Augustyniak
7. Franciszek Jędrasiak
8. Andrzej Oslazlak
9. Wawrzyniec Jabłoński
 młynarz wiatraczny, za to płaci dworowi czynszu żyta sto dziewięćdziesiąt … surowce i mlewisko darmo miele. Drugi wiatrak opustoszały
Czworaki
Na mieszkaniu pańskim nad przewozami były czworaki, w których mieszkali fornale, koszykarz, a w czwartym zamieszkiwał czynszownik Wojciech Pilarz, w chałupie, obok której był chlewik. 
W kolejnych chałupach zamieszkiwali: Walenty Kaźmierczak komornik, nie mając żadnego inwentarza pańskiego, brał go od dworu i za to robi w tydzień dni dwa. Darmoch żadnych nie wyprawia. 
Prukarz stróż od gorzelni, nie ma żadnego mienia pańskiego i żadnych darmoch nie odrabia 
Franaszek, pastuch nie ma nic pańskiego i żadnego zaciągu nie robi. 
Antoni Olejniczak, ma kawałek łąki z ogródkiem, z tego robi dworowi dni dwanaście 
Gertruda Walczakówna bierze z folwarku pańskiego kopiznę z tego robi dworowi dwa dni w tydzień i bez potrącenia dnia chodzi do strzyżenia owiec. 
Włodarz tu ordynaryję bierze jako służący. 
Paweł… nie ma nic pańskiego tylko najmuje się dworowi za pieniądze. Kominowe wraz z innymi dworskimi opłaca… 
Austeria u przewozu, do której zajazd był z dwoma wrotami dużymi do wjazdu, a trzecim do wyjazdu ze stajni. W środku do samej stajni była droga z wrotami na biegunach drewnianych bez żelastwa. Do wjazdu i wyjazdu były drzwi na kłódkę i popręg zamykane. Po prawej ręce wchodzącego, do Miłkowic idąc, jest izba z szynkiem, do której drzwi prowadzą do izby i do kuchni, z żelaznymi hakami i zawiasami. Okna są z małymi kafelkami. Jest sklep i komora, stajnie ze żłobami dla koni. Do tego gościńca należy prom do przewożenia na Warcie. U samego przewozu nad rzeką jest stajnia. Jest tu też dom, chlewik i inne zabudowania gospodarcze. Dom ten należy do Franciszka Lisowskiego, który płaci dworowi czynszu sześćdziesiąt. … Druga chałupa, w której mieszka czynszownik Kubisak, płaci dworowi rocznie czynsz sześćdziesiąt… 

Wieś Miłkowice 
Michał Frątczak sołtys
Ma roli kawałek, nie ma pańskiego bydła, ma chałupkę i przy chałupce spichrz przez siebie wystawiony, nie robi żadnych innych powinności jak tylko kowalskie. Za chałupą jego jest kuźnia … Na wprost kuźni jest chałupa w której mieszka Wojciech Urbańczyk. Też nie ma pańskiego inwentarza i nie robi pańszczyzny, prócz usług kowalskich.
Półrolnicy mają chałupę, oborę, stajnię, chlew, inwentarz - dwa woły, konie, przyrządy gospodarskie; wóz, pług, radło, kosy, sierp… Robią pańszczyznę we dworze pięć dni w tygodniu ręcznie albo bydłem trzy dni. Chodzą do mycia owiec, płukania i strzyżenia, kapusty obierania i siekania, do wywożenia… Dają kapłonów cztery, kurcząt pięć i jaj trzydzieści, zasiewki mają pańskie. Zasób inwentarza podobny jak na Zaspach.

Urban Jędrasiak 
Franciszek Szymczak 
Walenty Kaczmarek 
Mateusz Włodarczyk 
Jakub Jędrysiak
Kazimierz Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak 
Walenty Buda
Feliks Grzelak 
Andrzej Grzelak
Marian Kuczowiak
Feliks Sieradzan
Kazimierz Ławniczak
Tomasz Kaczmarek


Karczma z wystawą naprzeciw kościoła, w której zamieszkuje Kazimierz Janicki . Obok jest obora, chlewik i stodoła. Szynkwas pański… trunku bierze trzy beczki piwa, 31 garnców wódki na … Ogrodniczą i z tego płaci czynsz rocznie …

   



Archiwum w Sieradzu akt dotyczący dzierżawienia dóbr Miłkowskich przez Mamerta Dłuskiego męża Benigny.
 
Akta odszukał i udostępnił  Piotr Tameczka

Mamert Dłuski ubiega się o dzierżawę dóbr Miłkowskich, które jego małżonka Benigna dostała „w posesyją dożywotnią” po śmierci swojego pierwszego męża Józefa Lipskiego. Na mocy testamentu służy jej dożywocie w dobrach Miłkowskich, a kurator miał obowiązek doprowadzenia do spłacenia długów Miłkowic, aby mogła spokojnie używać ich do śmierci. Sukcesorowie majątku po Józefie Lipskim mieli sprzedać dobra Kazimierz, aby oczyścić majątek Miłkowice z długów, czego nie uczynili. Benigna Dłuska wszczęła przeciwko nim proces spotykając się z protestem z ich strony. Licytacja majątku była więc celowa. 

Warunki licytacji:
Dobra Miłkowice z wszelkimi przyległościami w Powiecie Watskim położone… w terminie dnia 4 maja 1825 roku na trzy po sobie idące lata będą wydzierżawione, to jest od Świętego Jana 1825 do Św. Jana 1828 a to pod warunkami następującymi;
1.Każdy licytant powinien nasamprzód na ręce notariusza złożyć jako vadium po trzy tysiące które plus licytantowi w dzierżawie z pierwszego roku potrącone będą 
2. Dzierżawa roczna musi być zapłacona z każdego roku w dniu 24 czerwca…
3.… licytant winien opłacić wszelkie podatki gruntowe i prowizje do sum kościelnych…oraz urząd ma sprawować.
4. Pałac z całym zabudowaniem oraz oranżerią do posesora należeć nie ma.
5. Utrzymanie borowych i zapłata tychże bez potrącenia w dzierżawie do posesora należeć ma.
6. Budynki dworskie i wiejskie w dobrym stanie posesor swoim kosztem utrzymywać winien.
7. Za gradobicie, ogniem piorunowym, i inne jakiekolwiek nieprzewidziane wypadki wypuszczający w dzierżawę zgoła żadnej bonifikaty do posesora nie zapewnia, to samo się rozumie…
8. Drzewa do gorzelni i do dworu przeznacza się sągów rocznie po sto pięćdziesiąt, które dzierżawca swoim kosztem robić sobie winien. Zresztą bór i las do dzierżawy należeć nie ma. 
9. Koszta terminu licytacji i spisania kontraktu… tudzież wydania danego egzemplarza dla kontrahentów licytacji jak też koszta spisania stanu dóbr pan licytant poniesie. 

Kalisz dnia siedemnastego marca 1825 roku.
Podpisani Fiałkowski komornik Stanu Cywilnego województwa kaliskiego
Krystyna Nieszkowska, Leon Nieszkowski jako maż asystujący, 

Str. 151 akt nr. 58
Drugi wyciąg z dnia 18 maj 1826, pierwszy był z 13 czerwca 1925 dla Mamerta Dłuskiego
Działo się to w mieście powiatowym Warcie w kancelarii notariusza publicznego powiatu warckiego dnia 4 maja 1825 roku.
Przede mną Pawłem Dębskim notariuszem publicznym… zamieszkałym w mieście Warcie w zabudowaniu klasztornym Panien Bernardynek z urzędowania swego zamieszkałym, w temże miejscu kancelaryjkę swoją utrzymując, w obecności świadków na końcu tego aktu wyrażonych termin licytacji publicznej na trzechletnie wydzierżawienie uważając od dnia 24 czerwca roku bieżącego dóbr Miłkowice z folwarkami Strachocice i Zaspy Miłkowskie tudzież z wsią zarobną Miłkowice i wszelkimi przyległościami w powiecie tutejszym położonych przez sukcesorów niegdyś JWP Józefa Lipskiego generała a mianowicie:
1. JWP Antoniego Kożuchowskiego dziedzica dóbr Zbierska tamże zamieszkującego – sukcesorów Elżbiety z Żychlińskich Sokołowskiej jako to:
2. Kazimierza Sokołowskiego marszałka w Orłowie- sukcesorów Michała Sokołowieckiego
3. Jana Sokołowskiego … we Włocławku
4. Józefa Sokołowskiego radcę w Kraczynkach
5. Katarzynę z Sokołowskich Romana Sokołowskiego małżonkę w Kępie mieszkających sukcesorów Ignacego Niemojewskiego w szczególności; 
6. Todora Niemojewskiego dóbr Chwalęcice dziedzica tamże mieszkającego, czyli Józefa hrabiego Mielżyńskiego jako prawa nabywszy od tegoż Teodora Niemojewskiego
7. Sukcesorów po niegdyś Makarym Niemojewskim jako to Jana Nepomucena Kaspra Leopolda Florentynę braci i siostrę Niemojewskich przy matce ich Ewie Niemojewskiej jako naturalnej opiekunce we wsi … w Wielkim Księstwie Poznańskim mieszkających Józefę z Niemojewskich Skórzewską Józefa Skórzewskiego małżonkę we wsi Poleka?! w Księstwie Poznańskim mieszkających tychże samych Niemojewskich siostrę
8. Franciszkę z Niemojewskich hrabinę Mielżyńską
9. Sukcesorów hrabi Mielżyńskiego dóbr kazimierskich dziedzica z imion niewiadomych w tychże dobrach mieszkających
10. Katarzynę z Niemojewskich Zbijewską, Stanisława Zbijewskiego małżonkę w Poznaniu mieszkających.
Wszystkich zaś prawne zamieszkanie u JW. Antoniego Kożuchowskiego w Zbiersku jako testamentem u JW. Józefa Lipskiego wyznaczonego egzekutora obronę mających, prawem własności niepodzielnie posiadających…
Ogłoszono w Dzienniku Ustaw 11 i 12, w Gazecie Warszawskiej nr 50 i 59.
Do licytacji stanęli księża Ludwik Pęczkowski proboszcz parafii Miłkowice i Wawrzyniec Siwik proboszcz parafii Skęczniew w sprawie praw kościoła do danin i sum zapisanych na rzecz kościołów w swoich parafiach.
Licytanci to:
Mamerty Dłuski we wsi Zaspy Miłkowskie w tutejszym powiecie zamieszkały
- Romuald Garczyński naddzierżawca ekonomii rządowej Uniejowa w Uniejowie zamieszkały
Józef Gabryjel Biernacki pułkownik WP w Klonowie zamieszkały
Każdy złożył po 3000 zp na ręce notariusza. Po zapaleniu pierwszej świeczki rozpoczęto licytację rozpoczynającod 5000 zp kończąc na 5500 zp zgłoszonych przez Mamerta Dłuskiego. Zapalono drugą świeczką, następnie trzecią i po jej wypaleniu, ponieważ nikt większej sumy nie ofiarował, Mamery Dłuski przejął dzierżawę majątku Miłkowskiego zobowiązując się do wykonania wszystkich warunków licytacji wcześniej podanych i opłaceniu należnych opłat i podatków. 
Podpisy osób biorących udział w licytacji.

Dzisiaj zastanawia fakt dzierżawy majątku, do którego miała dożywotnio prawo małżonka Benigna. Z punktu ekonomicznego ma to jednak uzasadnienie biorąc pod uwagę fakt, że Benigna nie miała prawa własności, tylko prawo do użytkowania, a spadkobierców było wielu i aby ustrzec się ich interwencji w prawa do majątku, bezpieczniej było go wydzierżawić. Bogdański kupując majątek, kupował od sukcesorów majątku po Lipskim. Podałam wszystkich, gdyż dalej poszukuję związku Bogdańskich z Lipskimi. Bogdańscy uważali majątek Miłkowicki za rodowy, gdzie więc są rodzinne powiązania?! 
Benigna Dłuska dochądząc swoich praw dopinowała dokładnie dokonanego spisu majątku przez notariusza Strachockiego. Sukcesorzy mieli zapewnić jej godne życie i uregulować wszystkie zobowiązania na nich nałożone w testamencie,

 Janina Frącala lat 87, mieszkanka Zasp Miłkowskich wspomina dwór. Rozmowę przeprowadziła Danuta Misiak 22.03.20
Jak wyglądał dawny dwór? 
Dworu już nie pamiętam, ale słyszałam o nim od rodziców. Przed wojną została tylko parterowa budowla zwana oficyną albo kuchnią. Dół budowli zajmowały piwnice. Właścicielem był Marliński. Część dworu został rozebrana, gdyż pokutowały tam duchy nie dające żyć ludziom. W czasie wojny wszystko rozebrał Niemiec Krauze i postawił na fundamentach dworu drewniany dom.W domu zamieszkiwanym później przez Wasiaka mieściły się spichrze, gdzie przetrzymywano zboże. W piwnicach, mających wejście od drugiej strony, trzymano konie. Do tego domu wiodła malownicza aleja grabowa. 
Po dawnym dworze pozostały już tylko na wzgórzu nad rzeką kamienie luźno rozrzucone. Dopóki jest niski poziom wody w zbiorniku, można je oglądać. Najczęściej gromadzą się tam stada ptactwa, szczególnie kormoranów, dzikich gęsi i kaczek.
We dworze zamieszkiwały także dwie siostry krawcowe, Masłowskie. Były małego wzrostu, co je wyróżniało w sposób szczególny. Szyły dla dworu. Po opuszczeniu dworu przez dziedziców przeprowadziły się do baraku stojącego obok drogi wiodącej do rzeki, za cmentarzem. Przebywały tam aż do śmierci.
Jak wyglądała wieś Zaspy?   
Wieś była duża, liczyła około 130 mieszkańców. Zabudowa była tak chaotyczna, że chodzący po prośbie „dziad”, nie mogł trafić i błądził wchodząc kilka razy do tej samej chaty. Pierwotnie zabudowa ciągnęła się po obu stronach drogi, później domy stały już tylko nad rzeką. Dzisiaj zostało już tylko kilka zabudowań położonych nad zbiornikiem. 
 


Wywiad z moją ciotką Marianną Karasińską z d. Marlińską, wnuczką ostatniego właściciela dworu (nieautoryzowany)

Do końca XIX wieku zachowały się zarysy fosy i mostu dawnego zameczku obronnego, które ulegały stopniowemu zniszczeniu. Miejsce dawnej siedziby otoczone fosą, było już w tym czasie terenem, gdzie poprzedni właściciele dworu latem urządzali przyjęcia. Obok dawnego dworu znajdowała się oficyna składająca się z dwóch kondygnacji o szesnastu pokojach, z dużymi oknami i ozdobnymi kaflowymi piecami, które jednak nie ogrzewały dostatecznie pomieszczeń. Na dodatek budowla miała swojego ducha, który dawał się we znaki mieszkańcom. Góra oficyny została rozebrana przez Marlińskiego, który był kolejnym właścicielem dworu przy końcu XIX wieku. W czasie rozbiórki odnaleziono cegłę oznakowaną datą wskazującą, że liczyła wtedy 220 lat. Oficyna została ostatecznie rozebrana w czasie wojny przez Niemców. Na jej miejscu Niemiec, który zajął budynek wysiedlając prawowitych właścicieli, pobudował barak drewniany o siedmiu pokojach.
 Do dworu dochodziło się aleją kasztanową obrośniętą krzewami pachnących róż. Do rzeki ciągnęły się sady, do których wiodła z kolei aleja grabowa. Do dworu prowadziła droga będąca przedłużeniem dzisiejszej drogi biegnącej przez Kąty i dalej obok krzyża, przez posesję zajmowaną obecnie przez Osiwałów, aż do dawnej alei kasztanowej. Obsadzona była krzewami i cieszyła się opinią nawiedzonej przez złe moce. Za drogą prowadzącą do dworu znajdowały się stodoły, zabudowania gospodarcze, gorzelnia i wiatrak. Jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku zachował się dom zajmowany kiedyś przez oficjalistę dworskiego (późniejsze siedlisko Wasiaków)- dop. mój). Pobudowany był w ten sposób, że na dole od strony rzeki mieściła się obora, do której wejście znajdowało się po przeciwnej stronie niż dom mieszkalny, a której zadaniem było także ocieplenie domu. Z domu wychodziło na podwórze ze stodołą i spichrzem. Wykorzystano do tego celu skarpę nadrzeczną i dlatego taka zabudowa była możliwa.
Na terenie wsi Zaspy, obok dworu, mieszkali chłopi pańszczyźniani w ziemiankach z kominem, zadaszonych i ocieplonych. Półziemiankę zostawiano na pamiątkę dawnych czasów.
Dwór sprzyjał powstaniu styczniowemu. Właściciel dworu, lub któryś z jego mieszkańców, zginął w czasie powstania styczniowego ( nie udało się ustalić nazwiska), przez Moskali. Ustny przekaz głosił, że jego żona z dzieckiem na ręku wyszła z dworu tak jak stała i nigdy tutaj nie wróciła. Opowiadano, że za dworem zostały zakopane przez powstańców złote szable lub jakieś skarby lub dokumenty, gdy powstanie upadło. Właściciele sprzedali dwór w Miłkowicach. Majątek nabył Adamiak, będący już drugim właścicielem, a później Józef Marliński, który po sprzedaży folwarku liczącego 110 mórg, nabył dwór w Miłkowicach i ziemię, wtedy już tylko około 50 mórg, gdyż po powstaniu ziemie dworskie na mocy ukazu carskiego zostały rozparcelowane pomiędzy chłopów. Ostateczny kształt wsi utrwalił się właśnie po Powstaniu Styczniowym.

Tyle wiemy o historii dworów w Miłkowicach, a właściwie Zaspach Miłkowskich. Poszukujemy zdjęcia, na którym byłby widoczny dwór Bogdańskich lub dwór w którym zamieszkali Marlińscy. 
Były rodziny na Zaspach, które przyjaźniły się z Marlińskimi i do potomków tych osób zwracam się ze szczególną prośbą o przejrzenie albumów rodzinnych pradziadków, być może takie zdjęcie gdzieś się zachowało. 
Poszukujemy potomków osób, które mogą być w posiadaniu zdjęć.
Anna Deka z d. Marlińska pozostała w siedlisku rodzinnym
Franciszek Marliński, mąż Józefy Szczepaniak, zamieszkał w Miłkowicach 
- Józefa Burska z d. Marlińska wyszła za mąż za właściciela ziemskiego zamieszkałego w Łosinach koło Szadku
Marianna Modrzejewska z d. Marlińska zamieszkała koło Szadku
Józefa Kluszczyńska z d. Marlińska zamieszkała w Józefce koło Rossoszycy
Stanisława Torzewska z d. Marlińska zamieszkała w Wylazłowie koło Poddębic

Bardzo proszę mieszkańców Zasp o kontakt.