Miłkowice woj. wielkopolskie

Ochotnicza Straż Pożarna

Ochotnicza Straż Pożarna w Miłkowicach


przedruk - Gmina Dobra


Ochotnicza Straż Pożarna w Miłkowicach powstała w okresie I wojny światowej, w 1916 roku, gdy ziemie polskie okupowały wojska niemieckie. Lata te były szczególnie ciężkie dla Polaków, a tworzenie stowarzyszeń lub innych organizacji było bardzo utrudnione.
Zdjęcie udostępniła Elżbieta Michałowicz 
Najstarsze zdjęcie przedstawiające członków OSP Miłkowice -lata dwudzieste lub nieco późniejsze  XX wieku. 
Jednakże światlejsza grupa mieszkańców Miłkowic, widząc potrzebę powstania jednostki, postanowiła zawiązać Straż Ogniową, na co po wielu staraniach otrzymano zgodę. Wśród założycieli należy wymienić: Konstantego Wilkowskiego, Piotra Stępniewskiego, Wojciecha Sieradzana, Jana Zielińskiego oraz Andrzeja Kaczmarka.
Pierwszy zarząd wykrystalizował się z założycieli jednostki czyli z 35 druhów. Przed zarządem stanęło wiele poważnych problemów, jednak pierwsze działania podjęto w celu jednolitego umundurowania strażaków. Mundury uszyto z płótna lnianego. Tak wyposażona jednostka przystąpiła do organizowania codziennych zajęć. Już na samym początku problemem okazało się przeprowadzanie ćwiczeń, które nie mogły się odbywać bez zgody urzędników niemieckich. W tym celu władze wyznaczyły jed¬ną osobę do sprawowania nadzoru nad ćwiczącymi strażakami. Sytuacja uległa radykalnej zmianie po roku 1918, gdy zajęcia fi¬zyczne prowadził Stanisław Pietruszka uczestnik walk o niepodległość.


W roku 1919 młoda jednostka przeszła chrzest bojowy, biorąc udział w gaszeniu pierwszego pożaru, ratując przy tym jedną z mieszkanek z płonącej zabudowy. W tym samym roku wielu strażaków zostało powołanych do wojska polskiego, co zmniejszyło stan osobowy jednostki. Pozostali druhowie jednak radzili sobie z licznie wybuchającymi pożarami.


W roku 1921 jednostka zakupiła pierwszą motopompę, wóz konny oraz niezbędne do gaszenia ognia węże. Kolejne lata przyniosły częste zmiany na stanowisku naczelnika. W kolejności piastowali je: Piotr Stępniewski, Edmund Kozłowski, ponownie na krótko Piotr Stępniewski, aż w końcu w 1923 roku walne zebranie powołało na stanowisko naczelnika Stanisława Sieradzana.


W 1924 roku udało się wznieść pierwszą remizę strażacką. Był to budynek drewniany, który w swoim wnętrzu mieścił salę ze sceną oraz izbę na sprzęt gaśniczy. Ważnym wydarzeniem mającym miejsce w tym czasie był udział w gaszeniu pożaru zabudowań dworskich w miejscowości Wola Miłkowska. Sprawnie poprowadzona akcja pozwoliła na uratowanie spichlerza pełnego zboża. W następnych latach należy odnotować udział w gaszeniu pożarów miejscowych gospodarstw oraz w 1933 roku w ratowaniu przed ogniem kościoła w Miłkowicach.

W latach międzywojennych straż w Miłkowicach poza działalnością statutową duży nacisk położyła także na krzewienie kultury. Druhowie byli inicjatorami wielu imprez jak majówki i koncerty, organizowali także liczne spotkania i odczyty. Założyli, i prowadzili teatralny zespół amatorski wystawiający ciekawe spektakle dla okolicznych mieszkańców. Wiele artykułów autorstwa druhów można odnaleźć w lokalnej prasie z tamtych lat. Przy straży działało także „Ognisko Oświaty Pozaszkolnej". Na jego spotkaniach uczestnicy pogłębiali swoją wiedzę ogólną. Jednostka była współzałożycielem w 1929 roku Kołka Rolniczego, a w 1931 roku Koła Gospodyń Wiejskich.

Przy miejscowej straży działała orkiestra dęta. Instrumenty muzyczne zakupili byli działacze OSP, którzy poszukując lepszego życia wyjechali za chlebem na zachód, głównie do Francji. Orkiestra wielokrotnie w okresie międzywojennym uświetniała swoim kunsztem uroczystości o charakterze kościelnym i państwowym.
Koniec lat dwudziestych i początek kolejnego dziesięciolecia okazał się bardzo burzliwy w dziejach jednostki. Wynikłe w tym czasie spory na tle politycznym doprowadziły do prób likwidacji straży i wciągnięcia jej w szeregi organizacji strzeleckiej. W 1934 roku starosta powiatowy podejmuje decyzję o rozwiązaniu tej jednostki, jednocześnie mianuje specjalnego komisarza, którego zadaniem było powołanie nowej jednostki strażackiej. Po wielu staraniach, komisarzowi nie udało się powołać nowej jednostki. Zakłada natomiast drużynę strzelecką w jednej z pobliskich miejscowości i przejmuje instrumenty muzyczne. Tym samym straż w Miłkowicach została na zawsze pozbawiona instrumentów, co pociągnęło za sobą fakt rozwiązania orkiestry.


Kolejne próby rejestracji staży, aż do połowy 1935 roku spotykały się z odmową, jednak jednostka prowadziła swą działalność w sposób nieformalny. Dopiero w drugiej połowie 1935 roku udaje się zarejestrować ponownie jednostkę. Dokonał tego Stanisław Stępniewski, który jednocześnie objął funkcję naczelnika i pełnił ją aż do wybuchu II wojny światowej.
OSP Miłkowice rejestracja jednostki w 1935 roku
Ludwik Temler, właściciel Wilczkowa, prezesem!

Link przesłany przez Tomasza Bekalarka

http://szukajwarchiwach.pl/53/296/0/2.22/1148/str/1/7/15#tabSkany
Koniec lat dwudziestych i początek kolejnego dziesięciolecia okazał się bardzo burzliwy w dziejach jednostki. Wynikłe w tym czasie spory na tle politycznym doprowadziły do prób likwidacji straży i 
wciągnięcia jej w szeregi organizacji strzeleckiej. W 1934 roku starosta powiatowy podejmuje decyzję o rozwiązaniu tej jednostki, jednocześnie mianuje specjalnego komisarza, którego zadaniem było powołanie nowej jednostki strażackiej. Po wielu staraniach, komisarzowi nie udało się powołać nowej jednostki. Zakłada natomiast drużynę strzelecką w jednej z pobliskich miejscowości i przejmuje instrumenty muzyczne. Tym samym straż w Miłkowicach została na zawsze pozbawiona instrumentów, co pociągnęło za sobą fakt rozwiązania orkiestry.
Kolejne próby rejestracji staży, aż do połowy 1935 roku spotykały się z odmową, jednak jednostka prowadziła swą działalność w sposób nieformalny. Dopiero w drugiej połowie 1935 roku udaje się zarejestrować ponownie jednostkę. Dokonał tego Stanisław Stępniewski, który jednocześnie objął funkcję naczelnika i pełnił ją aż do wybuchu II wojny światowej.



Miłkowice 22 marca 1935 r.
Do 
Pana Wojewody w Łodzi 
za pośrednictwem Pana Starosty Turek

PODANIE
Załączając przy niniejszym 4 egzemplarze statutu wzorowego, ustalonego przez Pana Ministra Spraw Wewnętrznych rozporządzeniem z dnia 14 stycznia 1935 r. (Dz. U. R. P. Nr. 7, poz. 35), niżej podpisani założyciele stowarzyszenia p. n. „Stowarzyszenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Miłkowicach,proszą o zarejestrowanie powyższego stowarzyszenia w myśl art. 19 Prawa o stowarzyszeniach z dn. 27 października 1932 r.
Do odbioru poświadczonego egzemplarza statutu upoważniony jest p. Ruszczyński Piotr zamieszkały w Miłkowicach.
Podpisy założycieli:
Ruszczyński Piotr, Bednarek Apolinary, Leśniak Stanisław, Stępniewski Stanisław, Zdonek Antoni, Serafin Adam, Kanarek Zygmunt, Kaczmarek Stanisław, Andryszek Józef, Pawlak Józef, Aniołczyk Ignacy, Stępniewski Mikołaj, Rychlewski Stanisław, Kaczmarek Walenty, Szczepaniak Edward.


Skład zarządu stowarzyszenia:
                                                                             
prezes Ludwik Temler                   sekretarz                                       skarbnik
właściciel Wilczkowa                         Stanisław Kaczmarek                           Józef Osiewała

                                                               
                                          członek zarządu                   członek zarządu
                                  Stanisław Stępniewski                Apolinary Bednarek


Kaczmarek Stanisław to mój tato. Gdy spojrzałam na jego podpis byłam naprawdę wzruszona. Co się jednak okazuje, prezesem był Ludwik Temler, właściciel majątku w Wilczkowie. To mnie trochę zszokowało, teraz się nie dziwię, że na zdjęciu jest w mundurze, którego nikt nie potrafił zidentyfikować. 








 
Pierwszym krokiem nowego naczelnika po okresie zawirowań było podjęcie decyzji o budowie remizy. Dzięki wydatnej pomocy mieszkańców i całego zastępu strażaków obiekt udaje się wybudować jeszcze w 1936 roku. Ostatnie lata przed wybuchem wojny straż poświęciła na działalność statutową oraz pomoc przy wznoszeniu budynku szkoły, której budowę rozpoczęto w 1939 roku.

Lata okupacji były kolejnym burzliwym okresem w życiu wioski i miejscowej straży. Jednostka pod kontrolą Niemców pełniła funkcje gaśnicze, zachowując tym samym ciągłość swojej działalności. W 1945 roku po wyzwoleniu ziem polskich spod okupacji hitlerowskiej do Miłkowic powrócił z niewoli przedwojenny naczelnik Stanisław Stępniewski. Obejmując ponownie swoją funkcję, odnotował straty jednostki poniesione w okresie II wojny światowej. Wyniosły one 7 druhów zamordowanych w więzieniach i obozach. Okupant opuszczając Miłkowice, zabrał ze sobą kolekcję szabel i dokumentację należącą do straży.

Pierwsze lata powojenne to bardzo ciężki okres dla jednostki, brak nowych druhów nie ułatwiał działalności. Jednak strażacy podjęli kolejne kroki, które miały wpłynąć na sprawność drużyny. Pierwszym poważnym zadaniem było zmotoryzowanie straży. W tym czasie udało się pozyskać tylko motopompę. Kolejne lata to wytężona pomoc straży przy budowie szkoły z okresu przedwojennego. W 1950 roku, wraz z oddaniem budynku szkolnego powołano komitet budowy remizy strażackiej pod przewodnictwem Tomasza Sieradzana. Wznoszenie nowego obiektu rozpoczęto od razu, jednak kolejne miesiące spowalniały budowę ze względów ekonomicznych (wysokie koszty budowy). W związku z tym inwestycję podzielono na dwa etapy. Pierwszy zakładał budowę do stanu surowego obiektu, drugi wykończenie remizy. Z pomocą straży w czasie budowy przyszedł Państwowy Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych oraz Powiatowy Związek Straży Po¬żarnych, który pomógł zebrać i opracować niezbędną dokumentację oraz przekazał pewne finanse na budowę. Drugi etap budowy mógł być przeprowadzony dzięki wsparciu finansowemu Gromadzkiej Rady Narodowej w Jeziorsku, która przekazała 55 tyś. zł oraz zobowiązała się do pokrycia kosztów malowania i zakupu elektrycznej syreny. Do budowy włączyły się też inne organizacje jak: Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Turku, Powiatowa Komenda Straży Pożarnej w Turku i inne.

W roku 1967 zakończono prace przy budowie nowej remizy, a 22 lipca miała miejsce uroczystość oddania do użytku nowej remizy strażackiej. Zbiegła się ona też z obchodami 50-lecia jednostki w Miłkowicach.
Dwa lata później Państwowy Zakład Ubezpieczeń w Turku sfinansował budowę krytego zbiornika przeciwpożarowego w centrum wsi. Zbiornik okazał się bardzo przydatny w trakcie gaszenia pożarów wybuchających na terenie wsi, ułatwiając do¬stęp do wody i tym samym zwiększając możliwości gaśnicze jednostki.


Remiza OSP Miłkowice

Z końcem lat siedemdziesiątych jednostka nadal nie posiadała wozu bojowego i nic nie wskazywało na to, aby ten stan miał się zmienić. W takiej sytuacji zarząd podjął decyzję o udostępnieniu połowy garażu na klub młodzieżowy, który po drobnych przeróbkach oddano w 1981 roku do użytku. W tym okresie kasa jednostki świeciła pustkami, co uniemożliwiało zarządowi kolejne zakupy. Jednocześnie brak własnej orkiestry nie dawał możliwości zarobkowania. Kolejne inwestycje poczyniono dopiero w połowie lat osiemdziesiątych, a dotyczyły one wymiany ogrodzenia i malowania sali głównej remizy.

W 1983 roku w wyniku współpracy z innymi jednostkami straży pożarnej w kościele w Miłkowicach został ufundowany witraż przedstawiający patrona strażaków-św. Floriana. W tym czasie strażą kierowali: Stanisław Osiwała-prezes, Józef Mikołajczyk jako naczelnik. W 1987 roku we wrześniu nad wsią przeszedł gwałtowny huragan, zabijając jedną osobę i czyniąc wiele szkód w zagrodach wiejskich. Także w budynku remizy zniszczył część zachodniego szczytu budynku i części płotu okalającego teren.
Lata transformacji ustrojowej nie polepszyły stanu finansowego jednostki, która cały czas borykała się z brakiem funduszy, a co gorsza z brakiem jakiegokolwiek pojazdu bojowego. Organizowane przez strażaków zabawy i wieczorki w żaden sposób nie mogły zaspokoić potrzeb, które znacznie przewyższały możliwości zarobkowe. Na szczęście w tym okresie nie zanotowano żadnych groźnych pożarów w okolicy. Rocznie straż interweniowała średnio dwa razy. Z powodu częstych awarii wiekowej już motopompy druhowie musieli także trzykrotnie rezygnować z udziału w zawodach strażackich, co było dotkliwą stratą dla jednostki.

W roku 1995 dzięki pomocy Urzędu Gminy w Dobrej oraz Kółka Rolniczego pomalowano dach i wymieniono rynny na budynku remizy. Z początkiem roku 1996 odbyło się walne zebranie, w czasie którego wybrano nowy zarząd. Prezesem został ponownie Stanisław Osiwała, funkcję naczelnika straży powierzono Lucjanowi Sobańskiemu. Zadaniem nowego zarządu miało być przygotowanie uroczystości związanej z obchodami 80-lecia OSP Miłkowice.
Zarząd, po zebraniu odpowiednich funduszy i dzięki pracy druhów i okolicznych mieszkańców w maju rozpoczął remont strażnicy oraz przygotowania do zbliżającej się uroczystości.


Dnia 30 czerwca 1996 roku mszą św. rozpoczęły się obchody 80-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Miłkowicach. Na uroczystość przybyły liczne delegacje z okolicznych jednostek, przedstawiciele władz gminnych oraz zaproszeni goście z Turku, Konina. W czasie uroczystości odznaczono najbardziej zasłużonych strażaków, były życzenia i biesiada.

W styczniu 1998 roku nastąpiły drobne korekty w składzie zarządu straży, gdzie na stanowisko naczelnika w miejsce rezygnującego Lucjana Sobańskiego powołano Marka Stępniewskiego. Jednostka w Miłkowicach po dziś dzień stoi na straży bezpieczeństwa w swojej miejscowości i okolicy. Ściśle współpracuje z innymi jednostkami służąc im pomocą w razie zagrożenia. Jest grupą ludzi obdarzonych zaufaniem ze strony mieszkańców wsi i okolicznych gromad.

Źródło:

"Monografia Ochotniczych Straży Pożarnych Powiatu Tureckiego"- Bartosz Stachowiak

Plac pod budowę remizy strażackiej
Nr 1/47
Tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku dnia dwudziestego trzeciego roku
Przede mną pisarzem hipotecznym powiatu Tureckiego przy Sądzie Grodzkim w Turku w kancelarii wydziału hipotecznego stawił się osobiście Mieczysław Ropelewski działający w imieniu i na rzecz Starostwa Powiatowego w Turku resort rolny i reform rolnych na mocy upoważnienia z dnia 20 sierpnia 1938 roku dołączonego (…) do dowodów księgi hipotecznej wsi Miłkowice Nr 999 zamieszkały i mieszkanie prawne dla swego mocodawcy sobie obierający w Turku prosi o uzupełnienie pierwiastkowej regulacji hipoteki dla placu strażackiego wsi Miłkowice gm. Ostrów Warcki pow. Tureckiego obszaru 523 mt i w tym celu projektuje do wykazu hipotecznego tej księgi następujące treści
Dział 1
Czyni się wzmiankę dla placu strażackiego we wsi Miłkowice gm. Ostrów Warcki pow. Tureckiego obszaru uzupełniona została pierwiastkowa regulacja hipoteki. Co tu zapisano na mocy wniosku z dnia 23 marca 1939 roku sporządzonego w tej księdze Nr 1/47…
 

 OSP - zabytkowa motopompa strażacka
Motopompa odnaleziona w remizie strażackiej - informacja i zdjęcia przesłane przez Pawła Wszędybyła

 

 

 
 
Pompa wyprodukowana w Warszawie ponad 100 lat temu w zakładach Troetzer i S-ka (dawniej Adolf Troetzer).
Fabryka pomp, narzędzi ogniowych, assenizacyjnych aparatów i odlewnia.Adres: Chłodna 29  
Napis na wyczyszczonej i odnowionej pompie, staraniem dh Pawła Wszędybyła  
TROETZER & Co. VARSOVIE. 

Zdjęcia przesłane przez Pawła Wszędybyła udostępnione przez rodzinę p. Gruchotów

Kazimierz Gruchot członek Ochotniczej Straży Pożarnej i Kółka Rolniczego w Miłkowicach

Odznaka za wysługę 50 lat pracy w Ochotniczej Straży Pożarnej w Miłkowicach dla Kazimierza Gruchota.
Około 2,500 pożarów w ciągu roku. Ciekawe szczegóły i obrad władz strażackich.
"Echo", Łódź, 18 kwietnia 1932 r. 
Wczoraj w gmachu Urzędu Wojewódzkiego odbyto się doroczne posiedzenie Rady Wojewódzkiej Związku Straży Pożarnych województwa łódzkiego. Posiedzenie zagaił i przewodniczył mu p. wojewoda Jaszerołt. Jak wynika ze sprawozdania w roku ubiegłym na terenie województwa było ogółem 2.453 pożary, które wyrządziły szkody na sumę 4.892.000 złotych.
Z liczby pożarów r w 88 wypadkach byty to pożogi masowe. W okręgu brzezińskim było to 139 pożarów, kaliskim — 204, kolskim— 130, konińskim — 102, kutnowskim — 208. łowickimm — 161, łódzkim — 138, w Łodzi-mieście — 416, piotrkowskim — 202, radomszczańskim — 164, sieradzkim — 172, słupeckim — 132, tureckim -117,wieluńskim — 136. W porównaniu z rokiem 1930 straty spowodowane pożarami zmniejszyły się o pół miliona zł.
Omawiano również sprawy motoryzacji straży pożarnych, co w dużej mierze wpłynie na zmniejszenie strat po-wodowanych przez pożary. Projekt motoryzacyjny opracowany zostanie na okres pięciu lat, preliminuje się na ten cel 440.000 złotych.
Motoryzowane będą w pierwszym rzędzie miejscowości: Koło, Słupca, Poddębice, Bełchatów, Działoszyn, Dobra, … Ślesin Wieruszów, Sędziejowice, Sz…, Izbica, Klonowo, Chocz, Lisków, Miłkowice. Kramsk, Zagórów, … Koniecpol, Dzierzbin, Drużbice, Szadek, Złoczew i Stryków.
Następnie przeprowadzono wybór prezesa zarządu, którym przez aklamację wybrany został wicewojewoda Potocki. Na członków zarządu wybrano starostę Rżewskiego, posła Rakowskiego I ziemianina p. Klawo. Na posiedzeniu zaliczono w poczet posłów honorowych p. wojewodę lwowskiego dr. Rożnieckiego. 
 

 http://iv.pl/images/17517460861763689835.jpg