Miłkowice woj. wielkopolskie

Architektura sakralna

 
Zabytki architektury sakralnej powiatu tureckiego - kościół w Miłkowicach.


 
 Najnowsza publikacja Makarego Górzyńskiego - materiały dotyczące kościoła w Miłkowicach
Skany przesłane przez Stanisława Stasiaka
Piękne, szczegółowe opracowanie, nowe informacje dotyczące kościoła w Miłkowicach. 

Ciekawe informacje dotyczące kościoła w Miłkowicach znajdują się w publikacji Makarego Górzyńskiego „Zabytki Miasta Turku i Powiatu Tureckiego” tom drugi, część druga Architektura i sztuka sakralna. Przytoczę najciekawsze fragmenty, niektóre nigdzie do tej pory nie były publikowane.
Natrafiono między innymi na informacje o projektancie kościoła :Małgorzata Omilanowska w czasie kwerendy w petersburskim archiwum na początku lat 90. ubiegłego wieku. Podpis pod projektem (datowanym na 1883) wskazuje na ówczesnego architekta guberni kaliskiej, interesującą postać wychowanka petersburskiego Instytutu Inżynierów Cywilnych - Józefa Chrzanowskiego - jako na autora".

Od średniowiecza do nowożytności
Choć współcześnie istniejąca świątynia rzymskokatolicka w Miłkowicach liczy sobie 130 lat, to istnienie organizacji parafialnej na tym terenie datuje się już na przełom XIV i XV stulecia. Same Miłkowice pojawiają się po raz pierwszy w źródłach pisanych w 1136 roku, jako miejscowość w dobrach arcybiskupstwa gnieźnieńskiego; w średniowieczu stały się własnością szlachecką, tu gniazdo swe miał ród Miłkowskich. Z osobą Mikołaja z Miłkowic, żyjącego w XIV stule¬ciu, wiąże się czasem fundację kościoła, który w aktach konsystorza gnieźnieńskiego już w drugiej połowie XV wieku określano mianem „dawny”1. Jak większość zabudowy na terenie Królestwa i późniejszej Rzeczypospolitej, była to świątynia drewniana, nosząca wezwanie św. Mikołaja i św. Doroty. W przekazach i opracowaniach dotyczących parafii w Miłkowicach istnieje tradycja, aby uznawać, że kościół drew¬niany fundacji Miłkowskich, powstały w średniowieczu - XIV lub XV wieku - dotrwał po licznych przebudowach do wieku XVIII, kiedy został rozebrany i zastąpiony nowym". Gdyby rzeczywiście tak było, drewniana świątynia istniałaby blisko 400 lat.
Monografista dziejów parafii i duszpasterstwa w Miłkowicach, ks. Kazimierz Rulka, podjął trud zrekonstruowania wyglądu miłkowickiego kościoła na bazie akt wizytacyjnych. Niestety, istotne informacje pochodzą dopiero z wizytacji z 1683 roku; wcześniej parafia bywała nieobsadzona przez proboszcza. W roku zwycięstwa pod Wiedniem koś¬ciół w Miłkowicach składał się z nawy, zakrystii, wieży z portykiem wejściowym; ponad krytymi gontem dachami wyrastała jeszcze sygna¬turka nawy. Wewnątrz znajdowały się trzy ołtarze i chrzcielnica. Ołtarz główny - którego portatyl konsekrowano w 1662 roku - miał obraz Naj¬świętszej Marii Panny dekorowany wotami; ołtarze boczne zawierały obrazy Chrystusa i św. Stanisława Męczennika. Ściany być może już wówczas dekorowane były polichromią, którą podczas wizytacji z 1712 roku określono jako „zniszczoną ze starości’”. Pomiędzy 1683 a 1712 rokiem, za posługi ks. Marcina Warszawskiego, zbudowano nową zakrystię i kaplicę św. Józefa, dostawioną do nawy. Zmieniono układ wizerunków świętych, w głównej nastawie znajdował się bowiem obraz św. Mikołaja. W samej kaplicy wzniesiono ołtarz św. Józefa z obrazem tegoż świętego. Nastawy - zapewne zbudowane według wzorów baro¬kowych, może w formie dwukondygnacyjnych, architektonicznych struktur - były wówczas bogato dekorowane snycerką i malowane na biało oraz czarno. Niebawem jednak stara świątynia zaczęła chylić się ku upadkowi.
W wizytacji z 1760 roku określono ją już jako zniszczoną; niecałe dwie dekady później stopień dewastacji konstrukcji budynku był już tak duży, że proboszczowi rekomendowano jego zburzenie. Sam ołtarz główny wizytatorzy opatrzyli mianem „staroświeckiego”; miał on wówczas obrazy św. Mikołaja i św. Doroty". W prawym ołtarzu bocznym znajdowała się figura Ukrzyżowanego, wyżej rzeźbiarskie wyobrażenie Boga Ojca; lewa nastawa stanowiła ramę dla obrazów Najświętszej Marii Panny i św. Andrzeja. W kaplicy św. Józefa nadal istniał ołtarz z obrazem tego świętego; ponad nim znajdował się obraz św. Antoniego.
W 1787 roku Ignacy Lipski, łowczy wschowski i dziedzic dóbr Miłkowice, zburzył starodawną świątynię, zastępując ją nowym budynkiem na tym samym miejscu, zwróconym na południowy wschód, pod wezwaniem św. Mikołaja. Na murowanym fundamencie wzniesiono strukturę z sosnowych bali; dach pokrywając gontami. Znane są przybliżone wymiary tej budowli - nawa była długa na około 14 metrów, szeroka na 9 metrów; prezbiterium długie na około 8, szerokie na 6 metrów. Do korpusu dostawiono dwie kaplice boczne - tworząc rzut krzyża. Układ funkcjonalny uzupełniała zakrystia i kruchta; jako wolnostojące wzniesiono dzwonnicę i kostnicę - wszystko z drewna, ówcześnie podstawowego surowca budowlanego. Co zachowało się z dawnej świątyni? Do nowego Domu Bożego przeniesiono ołtarz główny z obrazami; dopiero z czasem wystawiono dwie nowe nastawy - pod wezwaniami Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Boskiej Bolesnej. W 1812 roku powstała za to nowa plebania. Niestety, nowy kompleks budowli sakralnych w Miłkowicach nie przetrwał długo - w 1849 roku został doszczętnie zniszczony w pożarze miejscowości.
W 1850 roku na koszt dziedzica majątku i wsi Miłkowice zbudowano z muru pruskiego kaplicę z zakrystią i kruchtą - niewielki budynek kryty gontem, od razu traktowany jako prowizoryczny. Wewnątrz znajdowały się tylko trzy mensy ołtarzy - na których ustawiono ocalone obrazy - oraz mały chór muzyczny na dwóch filarach. Okazało się jednak, że owa skromna kaplica miała posłużyć miłkowickim parafianom przez 30 lat; postanowiono więc ją przyozdobić. Jak zauważa ks. Rulka, znajdowały się w niej obrazy św. Mikołaja, Jezusa w Ogrodzie i Pocieszenia Najświętszej Marii Panny - malowany we Florencji. W 1878 roku Stanisław i Joanna Bogdańscy ufundowali ozdobną neogotycką monstrancję. Niebawem rozpoczęła się budowa nowej, tym razem już murowanej świątyni.
„Kościół duży, piękny, w romańskim stylu...” Charakterystyka (na marginesach „stylu”)
Dzięki legatowi Marii z Wężyków Bogdańskiej - na sumę 18 tysięcy rubli srebrem - oraz pomocy parafian, w latach 1880-1883, za czasów ks. Hiacynta Jędreckiego wzniesiono w Miłkowicach nową świątynię. Po raz pierwszy w dziejach miejscowości - ceglaną. Do 1882 roku ukończono zasadnicze roboty, natomiast w 1883 powstała wieża. Drugiego września 1883 roku dziekan ks. Michał Orzechowski dokonał aktu poświęcenia kościoła. Powstała okazała budowla z nietynkowanej cegły, założona na rzucie krzyża z jednonawowym korpusem przeciętym transeptem i trójbocznie zamkniętym prezbiterium, nadbudowanym na krypcie rodzinnej Wężyków i
Bogdańskich, ujętym po bokach dwukondygnacyjnymi aneksami. Najbardziej rozbudowano jednak partię południową z czterofilarowym portykiem wejściowym i podstawą wieży, ujętą aneksami klatek schodowych i dekoracyjnymi sterczynami. Na tak rozwiązanym cokole zaprojektowano trzykondygnacyjną wieżę na rzucie kwadratu, której ostatnia partia przechodzi w ośmiobok nakryty hełmem z gloriettą. Ugrupowanie brył składających się na nowy kościół zostało zróżnicowane wysokościowo i formalnie - dominuje trójprzęsłowa bryła nawy, rozczłonkowana szkarpami i płycinami dla wysokich a wąskich, zamkniętych odcinkowo okien; zamknięcie gzymsu koronującego odcina od wysokiego dachu dwuspadowego arkadkowy fryz. Niższe partie ramion transeptu - o nietypowych, dwuosiowych ścianach czołowych - jak i prezbiterium - mają już skromniejsze opracowanie plastyczne, w postaci narożnych pilastrów i płycin na otwory okienne. Zupełnie utylitarne są aneksy prezbiterium, niemal w całości pozbawione - poza profilami okien i lizenami - opracowania elewacji.
Odrębnym kształtowaniem architektonicznym wyróżniono cały segment wejściowy - o charakterze westwerku. Zarówno portyk, jak i boczne aneksy otrzymały rozwiązania plastyczne nawiązujące do motywów klasycznych - podobny rytm wprowadziły prosty portyk świątynny, edikulowe segmenty z pilastrami zespolonymi z odcinkami belkowania i trójkątnymi naczółkami. Cztery sterczyny opinające podstawę wieży dekorują ceglane płyciny i fryzy - najbardziej dekoracyjna jest jednak sama wieża, rozczłonkowana arkadowymi i owalnymi blendami wpasowanymi w segmenty ram architektonicznych - cokołów, pilastrów, gzymsów. Wszystkie te elementy, wyprowadzone w czerwonej cegle, dają wieży w Miłkowicach najbardziej plastyczny efekt - kontrastujący z dość kubicznymi zestrojami brył samej świątyni.
Równie interesująco rozwiązano wnętrze kościoła. W nawie, na wydatnych pilastrach wznoszą się arkady na gurtach, połączone płytkimi sklepieniami kolebkowymi. Monumentalna aranżacja chóru z trzema arkadami i dominacją centralnego pola - wyróżnionego łukiem tryumfalnym - faktycznie przypomina średniowieczne kościoły z westwerkami. Na przecięciu nawy i transeptu powstała przestrzeń architektoniczna o centralizującym charakterze, wyróżniona opilastrowanymi filarami i przesklepiona krzyżowo z owalnym medalionem na przecięciu; w ramionach transeptu posłużono się wąskimi kolebkami na gurtach, także zawieszonymi na arkadach. Sklepienia krzyżowe z pasami gurtów wyróżniają natomiast prezbiterium. Ciekawy efekt narastającego rytmu - zarówno spod chóru w stronę prezbiterium, jak i od ołtarza w stronę wejścia - daje sekwencja arkadowych kulis nawy z zawieszonymi nań wąskimi kolebkami - arkadowe ekrany zamykają również ściany czołowe transeptu. Rozwiązanie architektoniczne wnętrza jest więc znacznie bardziej plastyczne niż zewnętrznej powłoki kościoła; efekt ten potęguje jeszcze późniejszy wystrój, o którym za moment.
Bez przesady można powiedzieć, że poświęcony w 1883 roku kościół w Miłkowicach wyniknął się stylistycznej klasyfikacji, sprawiając komentatorom i badaczom sporo kłopotów. Kronikarze diecezjalni jeszcze przed I wojną światową widzieli w jego architekturze cechy romańskie; z kolei autorkom „Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce” ceglane elewacje skojarzyły się z neogotykiem1. Jeszcze dalej poszedł ks. K. Rulka, który, posiłkując się spisem inwentarza kościoła z 1884 roku - a więc głosem „z epoki” - postanowił rozwiązać sprawę za pomocą „gotycko-bizantyjsko-romańskiej” mieszanki terminologicznej.
Niestety, w obecnej swej formie kościół św. Mikołaja nie ma ani cech neoromańskich, ani specjalnie neogotyckich; nie przyciągnie też miłośników sztuki bizantyjskiej, spragnionych jej XIX-wiecznych interpretacji. Dobry to przykład na to, jak bardzo tradycyjna taksonomia stylistycznego kanonu jest ryzykowną konstrukcją kategoryzacyjną, szczególnie wobec architektury XIX-wiecznej. Powstała w latach 1880- 1883 świątynia eksploatuje bowiem wiele wątków stylistycznych i rozwiązań współczesnych. Z jednej strony, partie wejściowe otrzymały klasycyzujące, oparte na antyczno-renesansowym słowniku, rozwiązania. Sama wieża przynależy do XIX-wiecznego wzornika…
Niewątpliwie, sprawa byłaby bardziej jasna, gdyby dotrzeć do projektu kościoła w Miłkowicach. A jest to możliwe - natrafiła bowiem nań Małgorzata Omilanowska w czasie kwerendy w petersburskim archiwum na początku lat 90. ubiegłego wieku. Podpis pod projektem (datowanym na 1883) wskazuje na ówczesnego architekta guberni kaliskiej, interesującą postać wychowanka petersburskiego Instytutu Inżynierów Cywilnych - Józefa Chrzanowskiego - jako na autora". Pozostaje jednak problematyczne, czy odpowiadał on za wieżę (wzniesioną w 1883 roku), czy też za całą aranżację. Pragnę w tym miejscu zasugerować kolejnym badaczom dotarcie do tego materiału i jego analizę; warto bowiem rozpatrzeć, czy miłkowicki kościół miał „eksperymentalną” architekturę łączącą różne wątki z warsztatu projektowania XIX-wiecznego architekta, czy też jest wynikiem zmiennego procesu budowy lub przebudowy.
Kompleksowe wyposażenie wnętrza - wiek XX
Do pierwszych lat XX wieku wyposażenie nowej świątyni było skromne. Dopiero za czasów ks. Mieczysława Łozińskiego, po 1905 roku rozpoczęto aranżację wystroju. Powstał wówczas neobarokowy ołtarz główny (kosztem 2.5 tysiąca rubli), w którego centralne pole wmontowano obraz św. Mikołaja - przypisywany Julianowi Fałatowi". W ramionach transeptu wzniesiono niewielkie nastawy ołtarzy bocznych, jako tło dla obrazów - Ukrzyżowania i Matki Bożej Pocieszenia – a na chórze muzycznym zamontowano istniejące do dziś organy. Wówczas także rozpoczęto prace nad polichromiami; przed 1910 rokiem ukończono prezbiterium. Wszystkie te działania - uhonorowane konsekracją kościoła w 1910 roku - nie byłyby możliwe bez pomocy Tomasza i Albiny Bogdańskich.
Tak oto pisano o świątyni i jej kolatorach przy okazji uroczystości konsekracyjnych: Kościół duży, piękny, w romańskim stylu, wzniesiony został w 1882: kosztem zacnej pamięci Maryi z Wężyków Bogdańskiej, dziedziczki dóbr Miłkowice i Rzymsko, matki dzisiejszego kolatora p. Stanisława Bogdańskiego, który opuszczając tę parafię, po sprzedaniu dziedzicznych majątków, ukorzył kilkunastomorgowy legat, z obowiązkiem odprawiania po wieczne czasy nabożeństw za zmarłych członków rodziny (...) Obecny duszpasterz, przy ochoczej ofiarności swych owieczek w ciągu 4- letniego swego pobytu zdołał zbudować piękny ołtarz wielki, granitowe schody i parkan kamienny a nadto pomalować prezbyteryum. W ołtarzu wielkim znajduje się cenny obraz Fałata, przedstawiający św. Mikołaja Jeszcze w 1911 roku ks. Łoziński ufundował kosztem 300 rubli nową ambonę. Prawdopodobnie do wybuchu wojny światowej, albo i do lat powojennych, trwały prace nad całościową polichromią kościoła, której wykonanie w technice temperowej zlecono krakowskiemu warsztatowi Leona Zdziarskiego. Kompozycja malarska objęła całe wnętrze, podejmując zarówno wątek architektoniki kościoła - zaakcentowano pilastry i elementy strukturalne - jak i wykorzystując pola ścian i sklepień do wyłożenia nowotestamentowego cyklu maryjno-chrystologicznego od Zaślubin Marii, przez Narodzenie Chrystusa, Jego dzieciństwo - sugestię Męki (wprowadzoną poprzez Arma Christi, Narzędzia Męki Pańskiej - zamiast samych scen pasyjnych) - aż do Chrystusa Tryumfującego i Koronacji Matki Bożej, której rola została tu szczególnie wyeksponowana; zespół dopełniają medaliony z Ojcami Kościoła i świętymi. Ilustracyjna, nieco „popularna” struktura wizualizacji nowotestamentowej - pełna historycznych rekwizytów, scenografii, ale i prezentująca szeroką i wyrazistą gamę barwną i kompozycje wywiedzione z włoskiego renesansu - została w Miłkowicach oprawiona w prestiżowe dekoracje renesansowo-barokowe, utrzymane w ciepłych, ale ograniczonych do pastelowych żółcieni i brązów - kartusze, medaliony, kandelabrowe ornamenty, akantowo-wiciowe kompozycje. Wprowadzono także udane efekty iluzjonistyczne - malowane oprawy przedłużające optycznie wnętrza kościoła. W ten sposób w pierwszej ćwierci XX wieku powstała w Miłkowicach całościowa kompozycja wyposażenia i dekoracji sakralnej, korzystająca….
…Firma Zdziarskiego działała w owym czasie nie tylko w Miłkowicach, ale i w Dobrej czy Goszczanowie - tworząc podobne w strukturach i wyrazie zespoły polichromii, swoiste produkty kulturowe, eksploatujące tradycje sztuki nowożytnej, toposy ikonografii chrześcijańskiej i dające wyraz zamożności i bogactwa - jako efekt XIX- wiecznej demokratyzacji.
Dalsze losy świątyni św. Mikołaja
Niestety, dominująca ponad dachami domów wioski świątynia w kilkadziesiąt lat po wzniesieniu zaczęła przysparzać swoim administratorom poważnych kłopotów. W latach międzywojennych konstrukcja kościoła poczęła ujawniać swoje wady i braki - wskutek rysowania się ścian i filarów zawaleniem groził portyk, o czym informował Kurię w dramatycznych listach ks. Wacław Piotrowski, zmagający się dodatkowo z dachem uszkodzonym przez wichurę. W 1929 roku rozebrano portyk wejściowy, na początek kolejnej dekady planując jego odbudowę i wzmocnienie kościoła. Jednak prace przeciągały się; nie obyło się też bez wypadków. W 1932 przy robotach na dachu wybuchł pożar, szczęśliwie szybko ugaszony. Ostatecznie remont kościoła ukończył ks. Aleksander Krzesiński, proboszcz od 1935 roku - wzmocnił porysowane ściany i dokończył prace przy portyku. Czy inwestycjom z tego czasu towarzyszyły jakieś zmiany w wyglądzie pierwotnym architektury kościoła? To pytanie na razie pozostaje bez odpowiedzi.
W czasie II wojny światowej świątynia została zamknięta i zamieniona na szpital połowy, a następnie magazyn żywnościowy dla zaplecza prac prowadzonych przez władze okupacyjne. W ramach eksterminacji duchowieństwa 1941 roku hitlerowcy aresztowali proboszcza, który poniósł śmierć w 1942 roku w obozie koncentracyjnym w Dachau. Okupacja przyniosła dewastację i obrabowanie kościoła, między innymi wówczas zaginęła neogotycka monstrancja fundacji dziedziców Bogdańskich. Podczas ofensywy styczniowej 1945 roku Niemcy urządzili na wieży punkt obserwacyjny, który został zniszczony przez artylerię radziecką - wieża została wówczas uszkodzona.
Lata powojenne to mozolne przywracanie parafii i kościoła do życia, a z czasem także renowacje świątyni i jej otoczenia. Dopiero w latach 80. kościół św. Mikołaja doczekał się cyklu witraży z postaciami świętych polskich, wstawionych za czasów ks. Tadeusza Majewskiego. Zaprojektowała je Anna Wadowska, a wykonał Leon Jędrzejewski w latach 1982-1984. Na przełomie lat 80. i 90. XX stulecia przeprowadzono renowację ołtarzy i polichromii; w 1992 roku przybył nowy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem autorstwa Bronisława Owczarka, wstawiony do ołtarza w prawym ramieniu transeptu. Kolejne prace remontowe objęły kościół i plebanię w latach posługi ks. Marka Daczkowskiego po 2003 roku - wymieniono więźbę dachową i jej pokrycie, zabezpieczono mury kościoła i plebanii, wstawiono nowe ławki i drzwi. Współcześnie kościół św. Mikołaja, doskonale widoczny z rozległej płaszczyzny zbiornika Jeziorsko i jego okolic, stanowi ciekawy przykład XIX - XX-wiecznej kultury architektonicznej i artystycznej. Jego historia i elementy wyposażenia winny być przedmiotem studiów badaczy, ale i przedmiotem zainteresowania mieszkańców i gości, dla których szkic niniejszy pomyślany został jako podręczna i nieroszcząca sobie prawa do iluzji „ostatecznego głosu” pomoc.

Krótki katalog obiektów zabytkowych
Ołtarz główny. Neobarokowa, architektoniczna struktura nastawy z bogatą ornamentyką i figurami świętych powstała w nieznanym warsztacie pomiędzy 1905 a 1910 rokiem - stanowi przykład adaptacji wzorów barokowych do potrzeb nowoczesnej produkcji artystycznej. W polu środkowym interesujący obraz św. Mikołaja w szatach pontyfikalnych, na tle wzburzonego morza - z rozbitkami, co jest nawiązaniem do jednej z legend hagiograficznych. Wedle wzmianki z „Kroniki diecezyi kujawsko-kaliskiej”, obraz ten namalował Julian Fałat; niewątpliwie, wyróżnia się on klasą artystyczną, ale atrybucja jest niepotwierdzona. Ponadto w ołtarzu znajduje się tondo z Matką Boską Częstochowską, z czasu powstania nastawy.
Ołtarze boczne. Powstały między 1905-1910, stanowią oprawy dla obrazów ołtarzowych, wpasowane pomiędzy pary okien w ścianach czołowych ramion transeptu. W lewym ołtarzu obraz Ukrzyżowania Chrystusa z 1892 roku, w typie malarstwa póżnobarokowego. W prawej nastawie wizerunek Matki Boskiej Nieustającej Pomocy z 1874, malowany przez Leona Biedrońskiego wykształconego w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych oraz Florencji i Paryżu (1837-1907), jako jeden z wielu obrazów religijnych tego autora, zachowanych w Garwolinie, Korytnicy, Radomsku i w innych świątyniach ".
Ambona. Ufundowana w 1911 roku przez ks. A. Łozińskiego, zapewne z jednej z wytwórni sprzętów i mebli kościelnych, z użyciem motywów nowożytnych. Ośmioboczny, nadwieszony kosz ze schodkami i bramką dekorowany figurami Czterech Ewangelistów w niszach, w polach wydzielonych pilastrami o joń- skich głowicach. Powyżej baldachim z Gołębicą Ducha Świętego i figurą Chrystusa w zwieńczeniu.
Prospekt organowy. Powstał w czasie aranżacji wnętrza kościoła po 1905 roku. Ma charakter neobarokowy, z trzema sekcjami na cokole i dwiema wieżyczkami, z bogatą oprawą ornamentów rokokowych.
Malarstwo ścienne. Wykonane jako kompleksowa kompozycja malarska wnętrza kościoła, w technice temperowej, przez zakład Leona Zdziarskiego - po 1905 roku. Złożona z renesansowo-barokowej oprawy dekoracyjnej - marmoryzowanego cokołu, pilastrów, gurtów, kandelabrów ornamentalnych, iluzjonistycznych płycin, malowanych balustrad chóru, medalionów i akcentów ornamentalnych (wici, cęgi i wstęgi regencyjne, akant, winorośle) - oraz z zespołu scen z Nowego Testamentu, składających się na cykl chrystologiczno-maryjny z Ojcami Kościoła i świętymi. Ponadto w technice malarskiej zdecydowano się zaaranżować obeliski pamiątkowe dla biskupa A. Bereśniewicza i ks. J.L. Przedworskiego, miejscowego proboszcza. W prezbiterium znajdują się sceny Zaślubin Marii i Józefa oraz Zwiastowania (na ścianach - z barokowym zabiegiem iluzjonistycznej architektury malowanej i wychodzącej „poza wnętrze”). W polach pilastrów i gurtów sklepiennych wprowadzono również Narzędzia Męki Pańskiej i emblematy chrystologiczne - krzyż, kolumnę biczowania i inne. Na sklepieniu znajdują się medaliony w oprawach ornamentalnych, z wizerunkami Ojców Kościoła. W czterech żaglach sklepienia krzyżowego na przecięciu nawy i transeptu znalazły się następujące sceny: spotkanie Marii i Elżbiety, Narodzenie Chrystusa, Pokłon Trzech Króli, Obrzezanie - w bardzo bogatej, ciepłej kolorystyce i z iluzjonistycznymi wnętrzami perspektywicznymi, wzorowanymi na malarstwie renesansowym. W zachodnim ramieniu transeptu, na jego południowej ścianie, znajduje się malowany obelisk poświęcony ks. Julianowi Liboriemu Przedworskiemu, proboszczowi w Miłkowicach (1840-1906) - naprzeciw niego umiejscowiono postać Chrystusa Zmartwychwstałego. W analogicznym ramieniu transeptu od wschodu namalowano obelisk upamiętniający ks. Aleksandra Bereśniewicza, biskupa diecezji kujawsko-kaliskiej (1823-1902). Na sklepieniach - w ramieniu zachodnim - Dzieciństwo Chrystusa; w ramieniu wschodnim - Święta Rodzina. W górnych polach ścian nawy, ponad oknami, znajdują się medaliony z wizerunkami świętych, między innymi: św. Klemensa, św. Bronisławy, św. Heleny, św. Jadwigi, św. Józefata, św. Andrzeja Boboli, św. Klemensa Dworzaczka. Kolebki sklepienne w nawie wykorzystano do kulminacji wątku wykładu z Nowego Testamentu, w bogatych formach pastiszu malarstwa renesansowo-barokowego. Sceny: Chrystus Nauczający w Świątyni, Wniebowzięcie Matki Bożej i Jej Koronacja. W ostatnim polu sklepiennym, już ponad chórem muzycznym, wprowadzono medalion z lirą. Zespół stanowi cenny przykład całościowego wystroju malarskiego autorstwa zakładu Zdziarskiego z pierwszej ćwierci XX wieku, w formach adaptacji wzorów nowożytnej sztuki europejskiej. Wleniami świętych polskich, wstawionych za czasów ks. Tadeusza Majewskiego. Zaprojektowała je Anna Wadowska, a wykonał Leon Jędrzejewski w latach 1982-1984. Na przełomie lat 80. i 90. XX stulecia przeprowadzono renowację ołtarzy i polichromii; w 1992 roku przybył nowy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem autorstwa Bronisława Owczarka, wstawiony do ołtarza w prawym ramieniu transeptu. Kolejne prace remontowe objęły kościół i plebanię w latach posługi ks. Marka Daczkowskiego po 2003 roku - wymieniono więźbę dachową i jej pokrycie, zabezpieczono mury kościoła i plebanii, wstawiono nowe ławki i drzwi. Współcześnie kościół św. Mikołaja, doskonale widoczny z rozległej pła-szczyzny zbiornika Jeziorsko i jego okolic, stanowi ciekawy przykład XIX - XX-wiecznej kultury architektonicznej i artystycznej. Jego historia i elementy wyposażenia winny być przedmiotem studiów badaczy, ale i przedmiotem zainteresowania mieszkańców i gości, dla których szkic niniejszy pomyślany został jako podręczna i nieroszcząca sobie prawa do iluzji „ostatecznego głosu” pomoc.
Pozostałe elementy wyposażenia.
Obraz św. Antoniego, z wieku XVIII - pamiątka po dawnych świątyniach parafialnych, z postacią świętego w stroju zakonnika, z Dzieciątkiem Jezus - w tle barokowa architektura. Figury drewniane z końca XIX wieku - św. Stanisława Kostki i św. Józefa. Feretrony z końca XIX wieku: neobarokowy z obrazami św. Rodziny i św. Trójcy, neogotycki z obrazami św. Franciszka i św. Doroty. Tablice epitafijne w kruchcie, zamontowane wtórnie - silnie uszkodzone. Poświęcone rodzinom Bogdańskich i Wężyków, między innymi Wojciechowi Wężykowi i Tomaszowi Bogdańskiemu.
Plebania. Wzniesiona w 1892 roku. W formie parterowego, typowego domu małomiasteczkowego nakrytego dachem dwuspadowym.
Ilustracje

……………………………………..
W artykule o twórczości Józefa Mehoffera – Sztuka sakralna Energia mehofferowskiego misterium wspomina się także o kościele w Miłkowicach:
Jednak, niech nie schodzą nam sprzed oczu i inne kościoły, budowane pod koniec XIX i na początku XX wieku, a zyskujące w pierwszych latach minionego stulecia kompleksowe dekoracje wnętrz, reprezentujące różne konwencje stylowe, często też wysoki poziom wykonawstwa i kompozycji (dla przykładu wymieńmy choć kilka takich przypadków: kościół parafialny w Brudzewie, kościół w Dobrej, kościół w Miłkowicach, a z nieco dalszego kręgu – zespół polichromii w Kramsku). Wspomniane tu przykłady wystrojów wnętrz, powstających w latach przed I wojną światową i w dwudziestoleciu, trzeba dziś przywracać pamięci – i podobnie jak w Turku, konserwować, a czasami, rekonstruować.


Architektura kościoła …jest też opracowaniem wyrastającym z doświadczeń stylu „arkadkowego” i systemu projektowania wywodzącego się, w uproszczeniu, od J.L.N. Duranda. W korpusie i transepcie zdawkowe elementy klasycyzujące sąsiadują ze szkarpami-które zazwyczaj stosowano w aranżacjach neogotyckich. Opracowanie elewacji, szczególnie aneksów prezbiterium, jest jednym z wcieleń estetyki architektury utylitarnej, bezporządkowej, rozgrywanej w nietynkowanej cegle. Wnętrze z kolei prezentuje neorenesansową aranżację przestrzenną, trudno jednak byłoby je sprowadzić li tylko do jednego „worka terminologicznego”. Ów synkretyczny pejzaż formalny - w Miłkowicach mający zresztą dość niekonsekwentny charakter - tworzy w efekcie dość ahistoryczny, choć nadal „znajomy” dla odbiorcy układ, niedający się jednak zredukować do żadnego stylu historycznego. Ale, konieczne jest jedno zastrzeżenie - nie do końca wiadomo, czy świątynia w Miłkowicach jawi się obecnie w swej formie pierwotnej, dopuścić bowiem należy możliwość częściowej przebudowy w latach międzywojennych, do czego jeszcze powrócę. Niewątpliwie, sprawa byłaby bardziej jasna, gdyby dotrzeć do projektu kościoła w Miłkowicach. A jest to możliwe - natrafiła bowiem nań Małgorzata Omilanowska w czasie kwerendy w petersburskim archiwum na początku lat 90. ubiegłego wieku. Podpis pod projektem (datowanym na 1883) wskazuje na ówczesnego architekta guberni kaliskiej, interesującą postać wychowanka petersburskiego Instytutu Inżynierów Cywilnych - Józefa Chrzanowskiego - jako na autora". Pozostaje jednak problematyczne, czy odpowiadał on za wieżę (wzniesioną w 1883 roku), czy też za całą aranżację. Pragnę w tym miejscu zasugerować kolejnym badaczom dotarcie do tego materiału i jego analizę; warto bowiem rozpatrzeć, czy miłkowicki kościół miał „eksperymentalną” architekturę łączącą różne wątki z warsztatu projektowania XIX-wiecznego architekta, czy też jest wynikiem zmiennego procesu budowy lub przebudowy.
Kompleksowe wyposażenie wnętrza - wiek XX
Do pierwszych lat XX wieku wyposażenie nowej świątyni było skromne. Dopiero za czasów ks. Mieczysława Łozińskiego, po 1905 roku rozpoczęto aranżację wystroju. Powstał wówczas neobarokowy ołtarz główny (kosztem 2.5 tysiąca rubli), w którego centralne pole wmontowano obraz św. Mikołaja - przypisywany Julianowi Fałatowi". W ramionach transeptu wzniesiono niewielkie nastawy ołtarzy bocznych, jako tło dla obrazów - Ukrzyżowania i Matki Bożej Pocieszenia – a na chórze muzycznym zamontowano istniejące do dziś organy. Wówczas także rozpoczęto prace nad polichromiami; przed 1910 rokiem ukończono prezbiterium. Wszystkie te działania - uhonorowane konsekracją kościoła w 1910 roku - nie byłyby możliwe bez pomocy Tomasza i Albiny Bogdańskich.
Tak oto pisano o świątyni i jej kolatorach przy okazji uroczystości konsekracyjnych: Kościół duży, piękny, w romańskim stylu, wzniesiony został w 1882: kosztem zacnej pamięci Maryi z Wężyków Bogdańskiej, dziedziczki dóbr Miłkowice i Rzymsko, matki dzisiejszego kolatora p. Stanisława Bogdańskiego, który opuszczając tę parafię, po sprzedaniu dziedzicznych majątków, ukorzył kilkunastomorgowy legat, z obowiązkiem odprawiania po wieczne czasy nabożeństw za zmarłych członków rodziny (...) Obecny duszpasterz, przy ochoczej ofiarności swych owieczek w ciągu 4- letniego swego pobytu zdołał zbudować piękny ołtarz wielki, granitowe schody i parkan kamienny a nadto pomalować prezbyteryum. W ołtarzu wielkim znajduje się cenny obraz Fałata, przedstawiający św. Mikołaja Jeszcze w 1911 roku ks. Łoziński ufundował kosztem 300 rubli nową ambonę. Prawdopodobnie do wybuchu wojny światowej, albo i do lat powojennych, trwały prace nad całościową polichromią kościoła, której wykonanie w technice temperowej zlecono krakowskiemu warsztatowi Leona Zdziarskiego. Kompozycja malarska objęła całe wnętrze, podejmując zarówno wątek architektoniki kościoła - zaakcentowano pilastry i elementy strukturalne - jak i wykorzystując pola ścian i sklepień do wyłożenia nowotestamentowego cyklu maryjno-chrystologicznego od Zaślubin Marii, przez Narodzenie Chrystusa, Jego dzieciństwo - sugestię Męki (wprowadzoną poprzez Arma Christi, Narzędzia Męki Pańskiej - zamiast samych scen pasyjnych) - aż do Chrystusa Tryumfującego i Koronacji Matki Bożej, której rola została tu szczególnie wyeksponowana; zespół dopełniają medaliony z Ojcami Kościoła i świętymi. Ilustracyjna, nieco „popularna” struktura wizualizacji nowotestamentowej - pełna historycznych rekwizytów, scenografii, ale i prezentująca szeroką i wyrazistą gamę barwną i kompozycje wywiedzione z włoskiego renesansu - została w Miłkowicach oprawiona w prestiżowe dekoracje renesansowo-barokowe, utrzymane w ciepłych, ale ograniczonych do pastelowych żółcieni i brązów - kartusze, medaliony, kandelabrowe ornamenty, akantowo-wiciowe kompozycje. Wprowadzono także udane efekty iluzjonistyczne - malowane oprawy przedłużające optycznie wnętrza kościoła. W ten sposób w pierwszej ćwierci XX wieku powstała w Miłkowicach całościowa kompozycja wyposażenia i dekoracji sakralnej, korzystająca….
…Firma Zdziarskiego działała w owym czasie nie tylko w Miłkowicach, ale i w Dobrej czy Goszczanowie - tworząc podobne w strukturach i wyrazie zespoły polichromii, swoiste produkty kulturowe, eksploatujące tradycje sztuki nowożytnej, toposy ikonografii chrześcijańskiej i dające wyraz zamożności i bogactwa - jako efekt XIX- wiecznej demokratyzacji.
Dalsze losy świątyni św. Mikołaja
Niestety, dominująca ponad dachami domów wioski świątynia w kilkadziesiąt lat po wzniesieniu zaczęła przysparzać swoim administratorom poważnych kłopotów. W latach międzywojennych konstrukcja kościoła poczęła ujawniać swoje wady i braki - wskutek rysowania się ścian i filarów zawaleniem groził portyk, o czym informował Kurię w dramatycznych listach ks. Wacław Piotrowski, zmagający się dodatkowo z dachem uszkodzonym przez wichurę. W 1929 roku rozebrano portyk wejściowy, na początek kolejnej dekady planując jego odbudowę i wzmocnienie kościoła. Jednak prace przeciągały się; nie obyło się też bez wypadków. W 1932 przy robotach na dachu wybuchł pożar, szczęśliwie szybko ugaszony. Ostatecznie remont kościoła ukończył ks. Aleksander Krzesiński, proboszcz od 1935 roku - wzmocnił porysowane ściany i dokończył prace przy portyku. Czy inwestycjom z tego czasu towarzyszyły jakieś zmiany w wyglądzie pierwotnym architektury kościoła? To pytanie na razie pozostaje bez odpowiedzi.
W czasie II wojny światowej świątynia została zamknięta i zamieniona na szpital połowy, a następnie magazyn żywnościowy dla zaplecza prac prowadzonych przez władze okupacyjne. W ramach eksterminacji duchowieństwa 1941 roku hitlerowcy aresztowali proboszcza, który poniósł śmierć w 1942 roku w obozie koncentracyjnym w Dachau. Okupacja przyniosła dewastację i obrabowanie kościoła, między innymi wówczas zaginęła neogotycka monstrancja fundacji dziedziców Bogdańskich. Podczas ofensywy styczniowej 1945 roku Niemcy urządzili na wieży punkt obserwacyjny, który został zniszczony przez artylerię radziecką - wieża została wówczas uszkodzona.
Lata powojenne to mozolne przywracanie parafii i kościoła do życia, a z czasem także renowacje świątyni i jej otoczenia. Dopiero w latach 80. kościół św. Mikołaja doczekał się cyklu witraży z postaciami świętych polskich, wstawionych za czasów ks. Tadeusza Majewskiego. Zaprojektowała je Anna Wadowska, a wykonał Leon Jędrzejewski w latach 1982-1984. Na przełomie lat 80. i 90. XX stulecia przeprowadzono renowację ołtarzy i polichromii; w 1992 roku przybył nowy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem autorstwa Bronisława Owczarka, wstawiony do ołtarza w prawym ramieniu transeptu. Kolejne prace remontowe objęły kościół i plebanię w latach posługi ks. Marka Daczkowskiego po 2003 roku - wymieniono więźbę dachową i jej pokrycie, zabezpieczono mury kościoła i plebanii, wstawiono nowe ławki i drzwi. Współcześnie kościół św. Mikołaja, doskonale widoczny z rozległej płaszczyzny zbiornika Jeziorsko i jego okolic, stanowi ciekawy przykład XIX - XX-wiecznej kultury architektonicznej i artystycznej. Jego historia i elementy wyposażenia winny być przedmiotem studiów badaczy, ale i przedmiotem zainteresowania mieszkańców i gości, dla których szkic niniejszy pomyślany został jako podręczna i nieroszcząca sobie prawa do iluzji „ostatecznego głosu” pomoc.

Krótki katalog obiektów zabytkowych
Ołtarz główny. Neobarokowa, architektoniczna struktura nastawy z bogatą ornamentyką i figurami świętych powstała w nieznanym warsztacie pomiędzy 1905 a 1910 rokiem - stanowi przykład adaptacji wzorów barokowych do potrzeb nowoczesnej produkcji artystycznej. W polu środkowym interesujący obraz św. Mikołaja w szatach pontyfikalnych, na tle wzburzonego morza - z rozbitkami, co jest nawiązaniem do jednej z legend hagiograficznych. Wedle wzmianki z „Kroniki diecezyi kujawsko-kaliskiej”, obraz ten namalował Julian Fałat; niewątpliwie, wyróżnia się on klasą artystyczną, ale atrybucja jest niepotwierdzona. Ponadto w ołtarzu znajduje się tondo z Matką Boską Częstochowską, z czasu powstania nastawy.
Ołtarze boczne. Powstały między 1905-1910, stanowią oprawy dla obrazów ołtarzowych, wpasowane pomiędzy pary okien w ścianach czołowych ramion transeptu. W lewym ołtarzu obraz Ukrzyżowania Chrystusa z 1892 roku, w typie malarstwa póżnobarokowego. W prawej nastawie wizerunek Matki Boskiej Nieustającej Pomocy z 1874, malowany przez Leona Biedrońskiego wykształconego w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych oraz Florencji i Paryżu (1837-1907), jako jeden z wielu obrazów religijnych tego autora, zachowanych w Garwolinie, Korytnicy, Radomsku i w innych świątyniach ".
Ambona. Ufundowana w 1911 roku przez ks. A. Łozińskiego, zapewne z jednej z wytwórni sprzętów i mebli kościelnych, z użyciem motywów nowożytnych. Ośmioboczny, nadwieszony kosz ze schodkami i bramką dekorowany figurami Czterech Ewangelistów w niszach, w polach wydzielonych pilastrami o joń- skich głowicach. Powyżej baldachim z Gołębicą Ducha Świętego i figurą Chrystusa w zwieńczeniu.
Prospekt organowy. Powstał w czasie aranżacji wnętrza kościoła po 1905 roku. Ma charakter neobarokowy, z trzema sekcjami na cokole i dwiema wieżyczkami, z bogatą oprawą ornamentów rokokowych.
Malarstwo ścienne. Wykonane jako kompleksowa kompozycja malarska wnętrza kościoła, w technice temperowej, przez zakład Leona Zdziarskiego - po 1905 roku. Złożona z renesansowo-barokowej oprawy dekoracyjnej - marmoryzowanego cokołu, pilastrów, gurtów, kandelabrów ornamentalnych, iluzjonistycznych płycin, malowanych balustrad chóru, medalionów i akcentów ornamentalnych (wici, cęgi i wstęgi regencyjne, akant, winorośle) - oraz z zespołu scen z Nowego Testamentu, składających się na cykl chrystologiczno-maryjny z Ojcami Kościoła i świętymi. Ponadto w technice malarskiej zdecydowano się zaaranżować obeliski pamiątkowe dla biskupa A. Bereśniewicza i ks. J.L. Przedworskiego, miejscowego proboszcza. W prezbiterium znajdują się sceny Zaślubin Marii i Józefa oraz Zwiastowania (na ścianach - z barokowym zabiegiem iluzjonistycznej architektury malowanej i wychodzącej „poza wnętrze”). W polach pilastrów i gurtów sklepiennych wprowadzono również Narzędzia Męki Pańskiej i emblematy chrystologiczne - krzyż, kolumnę biczowania i inne. Na sklepieniu znajdują się medaliony w oprawach ornamentalnych, z wizerunkami Ojców Kościoła. W czterech żaglach sklepienia krzyżowego na przecięciu nawy i transeptu znalazły się następujące sceny: spotkanie Marii i Elżbiety, Narodzenie Chrystusa, Pokłon Trzech Króli, Obrzezanie - w bardzo bogatej, ciepłej kolorystyce i z iluzjonistycznymi wnętrzami perspektywicznymi, wzorowanymi na malarstwie renesansowym. W zachodnim ramieniu transeptu, na jego południowej ścianie, znajduje się malowany obelisk poświęcony ks. Julianowi Liboriemu Przedworskiemu, proboszczowi w Miłkowicach (1840-1906) - naprzeciw niego umiejscowiono postać Chrystusa Zmartwychwstałego. W analogicznym ramieniu transeptu od wschodu namalowano obelisk upamiętniający ks. Aleksandra Bereśniewicza, biskupa diecezji kujawsko-kaliskiej (1823-1902). Na sklepieniach - w ramieniu zachodnim - Dzieciństwo Chrystusa; w ramieniu wschodnim - Święta Rodzina. W górnych polach ścian nawy, ponad oknami, znajdują się medaliony z wizerunkami świętych, między innymi: św. Klemensa, św. Bronisławy, św. Heleny, św. Jadwigi, św. Józefata, św. Andrzeja Boboli, św. Klemensa Dworzaczka. Kolebki sklepienne w nawie wykorzystano do kulminacji wątku wykładu z Nowego Testamentu, w bogatych formach pastiszu malarstwa renesansowo-barokowego. Sceny: Chrystus Nauczający w Świątyni, Wniebowzięcie Matki Bożej i Jej Koronacja. W ostatnim polu sklepiennym, już ponad chórem muzycznym, wprowadzono medalion z lirą. Zespół stanowi cenny przykład całościowego wystroju malarskiego autorstwa zakładu Zdziarskiego z pierwszej ćwierci XX wieku, w formach adaptacji wzorów nowożytnej sztuki europejskiej. Wleniami świętych polskich, wstawionych za czasów ks. Tadeusza Majewskiego. Zaprojektowała je Anna Wadowska, a wykonał Leon Jędrzejewski w latach 1982-1984. Na przełomie lat 80. i 90. XX stulecia przeprowadzono renowację ołtarzy i polichromii; w 1992 roku przybył nowy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem autorstwa Bronisława Owczarka, wstawiony do ołtarza w prawym ramieniu transeptu. Kolejne prace remontowe objęły kościół i plebanię w latach posługi ks. Marka Daczkowskiego po 2003 roku - wymieniono więźbę dachową i jej pokrycie, zabezpieczono mury kościoła i plebanii, wstawiono nowe ławki i drzwi. Współcześnie kościół św. Mikołaja, doskonale widoczny z rozległej pła-szczyzny zbiornika Jeziorsko i jego okolic, stanowi ciekawy przykład XIX - XX-wiecznej kultury architektonicznej i artystycznej. Jego historia i elementy wyposażenia winny być przedmiotem studiów badaczy, ale i przedmiotem zainteresowania mieszkańców i gości, dla których szkic niniejszy pomyślany został jako podręczna i nieroszcząca sobie prawa do iluzji „ostatecznego głosu” pomoc.
Pozostałe elementy wyposażenia.
Obraz św. Antoniego, z wieku XVIII - pamiątka po dawnych świątyniach parafialnych, z postacią świętego w stroju zakonnika, z Dzieciątkiem Jezus - w tle barokowa architektura. Figury drewniane z końca XIX wieku - św. Stanisława Kostki i św. Józefa. Feretrony z końca XIX wieku: neobarokowy z obrazami św. Rodziny i św. Trójcy, neogotycki z obrazami św. Franciszka i św. Doroty. Tablice epitafijne w kruchcie, zamontowane wtórnie - silnie uszkodzone. Poświęcone rodzinom Bogdańskich i Wężyków, między innymi Wojciechowi Wężykowi i Tomaszowi Bogdańskiemu.
Plebania. Wzniesiona w 1892 roku. W formie parterowego, typowego domu małomiasteczkowego nakrytego dachem dwuspadowym.













 
 
1849- pożar Miłkowic, spłonęła także plebania wystawiona w 1812 roku i kościół wystawiony w 1787 roku przez Ignacego Lipskiego łowczego wschowskiego i dziedzica dóbr Miłkowice.
1880-1883 wybudowanie nowego, murowanego kościoła dzięki legatowi Marii z Wężyków Bogdańskiej na sumę 18 tysięcy rubli srebrem oraz pomocy parafian za czasów ks. Hiacynta Jędreckiego 
02.09.1883 – poświęcenie świątyni przez dziekana ks. Michała Orzechowskiego
Małgorzata Omilanowska natrafiła na projekt kościoła w Miłkowicach w petersburskim archiwum. Podpis pod projektem rok 1883 wskazuje na ówczesnego architekta guberni kaliskiej wychowanka petersburskiego Instytutu Inżynierów Cywilnych Józefa Chrzanowskiego jako autora.
1905 – za czasów ks. Mieczysława Łozińskiego powstał neobarokowy ołtarz główny kosztem 2,5 tysięcy rubli z obrazem św. Mikołaja autorstwa Juliana Fałata, zamontowano organy, rozpoczęto pracę nad polichromią kościoła dzięki fundacji Albiny i Tomasza Bogdańskich. 
Kolator kościoła Stanisław Bogdański syn fundatorki kościoła opuszczając parafię po sprzedaniu dziedzicznych majątków utworzył kilkunastomorgowy legat z obowiązkiem odprawiania po wieczne czasy nabożeństw i intencji zmarłych członków rodziny.
Polichromia kościoła wykonana została przez krakowski zakład Leona Zdziarskiego.


 


Artykuł  o twórczości Józefa Mehoffera – sztuka sakralna
Energia mehofferowskiego misterium

„Najcenniejszy turkowski zabytek” obchodzi w tym roku 100-lecie. Bowiem to właśnie w 1910 roku, po dwóch latach od wznowienia budowy kościoła, jego konstrukcja została ukończona pod kierunkiem Jarosława Wojciechowskiego. Już wtedy była to budowla wyłamująca się z konwencji neogotyku „wiślano-bałtyckiego”, nosząca cechy udanej syntezy nowoczesności i szacunku dla wyobrażenia o dawnej epoce. Rzadko dziś zdajemy sobie sprawę, że „równieśniczka” kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, świątynia parafialna w pobliskich Psarach, budowana w tym samym niemal czasie także przez Jarosława Wojciechowskiego, to jeden z najnowocześniejszych i najbardziej odważnych w modernistycznej już syntezie budynków, jakie powstały na ziemiach polskich przed 1914 rokiem. Niebawem, polichromie części wnętrz kościoła w Psarach miały wyjść spod ręki Eligiusza Niewiadomskiego, wsławionego dekoracją kościoła św. Bartłomieja w Koninie.Jednak, niech nie schodzą nam sprzed oczu i inne kościoły, budowane pod koniec XIX i na początku XX wieku, a zyskujące w pierwszych latach minionego stulecia kompleksowe dekoracje wnętrz, reprezentujące różne konwencje stylowe, często też wysoki poziom wykonawstwa i kompozycji (dla przykładu wymieńmy choć kilka takich przypadków: kościół parafialny w Brudzewie, kościół w Dobrej, kościół w Miłkowicacha z nieco dalszego kręgu – zespół polichromii w Kramsku). Wspomniane tu przykłady wystrojów wnętrz, powstających w latach przed I wojną światową i w dwudziestoleciu, trzeba dziś przywracać pamięci – i podobnie jak w Turku, konserwować, a czasami, rekonstruować. Dlaczego przywołuję tu okoliczne, leżące pod ręką badacza-regionalisty konteksty? Warto sobie w refleksji o Turku uświadomić fakt, że wnętrza kościoła NSPJ nie były w swoim czasie odosobnionym projektem – dekoracje malarskie świątyń zamawiano wówczas u różnych artystów czy całych firm malarskich, co dziś nie jest w patrzeniu na przeszłość tak oczywiste. Jednak jedynie w Turku projekt tego typu przybrał tak rozbudowane i doniosłe, jeśli można tak powiedzieć, formy koncepcji autorstwa jednego z największych artystów Młodej Polski.