Miłkowice woj. wielkopolskie

Opowieści, stroje, zwyczaje

 

       Stroje       

                  Obrzędy 

                              Zwyczaje  

Stroje

Miłkowice za mojej pamięci, a nawet w opowieściach babci, nie mogły się pochwalić jakimiś strojami, które mogły by podszywać się pod stroje regionalne. Raczej można nazwać to panującą modą na takie, a nie inne ubieranie się.
Na podstawie materiałów przesłanych przez Stanisława Stasiaka możemy wnioskować, że na tych terenach noszono jednak stroje ludowe, były to stroje sieradzkie. Zamieszczony opis dotyczy strojów  męskich.  Oto opis   zwyczajów z XIX wieku (1843 r.) spisanych przez Oskara Kolberga. Dotyczy zapraszania gości na wesele.

 
 
  


Strój sieradzki- takie więc męskie stroje ludowe noszono XIX wieku w Miłkowicach 

Źródło informacji : Bohdan Baranowski: "Życie codzienne wsi między Wartą a Pilicą w XIX wieku"

Koniec XIX wieku i początek XX dla kobiet starszego pokolenia to zwyczaj noszenia długich spódnic, bluzek z długimi rękawami, narzuconych na to dopasowanych żakiecików, ozdobnego fartucha i koniecznie białego czepka z wywiązaną pod szyją kokardą.

Czepiec mojej prababci
Zimą odzienie szyto z grubszych materiałów, najczęściej sukna, latem musiało być bardziej przewiewne. Zamiast płaszcza noszono grube wełniane chusty, którymi można było się otulić, a na bardziej reprezentacyjne okazje były one dziergane ręcznie z własnoręcznie przędzonej wełenki. Latem narzucono jakieś kolorowe chusty na bluzki, aby ramiona nie były odkryte. Bardzo możliwe, że dla starszych kobiet była to ochrona pleców przed przemarzaniem.

                   
Kobiety w odświętnych chustach najczęściej własnoręcznie wykonanych.
 
W latach trzydziestych, kiedy już czepeczki zniknęły jako ozdoba głowy kobiety, podejrzewam że ze wzglądów praktycznych, zastąpiły je chustki. Codzienne, najczęściej białe, otulały szczelnie głowę ich właścicielek w czasie prac domowych i przy pracy w polu lub w ogrodzie. Była to chustka rogówka, gdyż kwadrat obrębionego materiału składany w trójkąt, wiązano z tyłu głowy, lub bardziej reprezentacyjne, kolorowe, wiązane były pod szyją.
                    
Kobieta wiejska w stroju odświętnym i stroju roboczym roboczym        
 
Fartuch był nieodzowny przy pracach domowych. Dawniej, jak już wspominałam, był także dodawany jako dodatek do stroju odświętnego.
Buty noszone były do kościoła, na odpusty, w czasie wyjazdu na jarmarki czy targi. Zamawiano je u szewca. Na co dzień noszono trepy, latem klapatyny z wolna piętą, a zimą pełne. Często też latem chodzono boso.


Rodzina zgromadzona na pogrzebie
(Na środku z wąsami dziadek Walenty- zbiory własne)
Mężczyźni nosili garnitury, różnych fasonów i krojów, takie jak dyktowała moda i zasobność kieszeni. Wielu nosiło wąsy, sumiaste lub krótko przystrzyżone. Jakichś specjalnych strojów nie było.
Dziadek jeszcze opowiadał o płóciennym ubraniu jakie nosił w dzieciństwie, gdy pasał krowy. 
 
Mieszkańcy Miłkowic

Zdjęcie przesłał Ryszard Kaczmarek

Maria i Józef Osiwałowie


Sielisko Osiwałów  - już nie istnieje na skutek budowy zbiornika Jeziorska i stworzenie strefy zalewowej. 
Zdjęcie pochodzi z "Archiwum Igły" będącego własnością Muzeum Miasta w Turku.


Młodzi ludzie ubierali się już tak, jak dyktowała moda.
(Na zdjęciu z akordeonem mój tato )

Zbiory własne

 
Moda powojenna ( Pani Jadwiga Leśniak)
Zdjęcie udostępnił Mirosław Rychlewski